wtorek, 17 marca, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Opole

Tłumy na promocji XX tomu „Kresowej Atlantydy”. Kolejne części zagrożone?

Jej autor, prof. Stanisław S. Nicieja, spotkał się z czytelnikami w wypełnionym po brzegi namiocie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Opolu.

Krzysztof Ogiolda Krzysztof Ogiolda
2024-03-01
w Opole
XX tom "Kresowej Atlantydy"

- Bez wkładu pracy mojej żony nie byłoby "Kresowej Atlantydy" - mówił profesor Stanisław S. Nicieja. Fot. Kog

REKLAMA

Owacją i upominkami nagrodzono nie tylko autora dwudziestu tomów poświęconych ponad 90 kresowym miastom. Otrzymają ją też pomagającą mu w pracy żona Halinę oraz wydawca cyklu, Bogusław Szybkowski.

– Poznaliśmy się z Halą 60 lat temu w liceum – wspominał profesor. – Jestem człowiekiem XIX wieku, piszę ręcznie. To żona przepisuje ten tekst na komputer, a ja na wydruku poprawiam. Ona wysyła maile, robi indeksy do kolejnych tomów. Bez niej nie byłoby tego cyklu.

Zanim publiczność mogła wysłuchać rozmowy opolskiego historyka z prowadzącym spotkanie biblistą i franciszkaninem, o. Sebastianem Jasińskim, obejrzała film o profesorze Niciei powstały w TVP Opole.

Prof. Nicieja: Gdybym tam nie był, nie wiem, kim bym był

Ojciec Sebastian pytał autora – po 10 latach pracy nad „Atlantydą” i 20 tomach – o przyszłość cyklu.

– Mam kondycję 30-latka, nie odczuwam żadnych dolegliwości. Natomiast po wielu godzinach pracy nad archiwaliami gaśnie mi wzrok. I tylko to mnie zatrzyma. Jeśli ten proces będzie się nasilał, pracy nad „Atlantydą” nie da się kontynuować – stwierdził.

– Mam dla Ciebie dobrą wiadomość – zapewnił bohatera spotkania o. Jasiński. – Jestem franciszkaninem, obiecuję Ci modlitwę przez wstawiennictwo św. Klary, która opiekuje się osobami chorującymi na oczy. Żeby te książki powstawały jeszcze co najmniej przez 50 lat.

– Moja mama miała na imię Klara – odpowiedział z uśmiechem profesor Nicieja.

– Obie Klary będą się Tobą opiekować – podsumował franciszkanin.

– Przypadkiem znalazłem się we Lwowie i się w tym mieście zakochałem – wspominał początki  swych kresowych fascynacji prof. Stanisław Nicieja. – Gdybym tam nie był, nie wiem, kim bym był. Gdybym nie trafił na Łyczaków, byłbym chłopcem z Opola, magistrem uczącym historii. Trafiłem na słynną lwowską nekropolię i z pasji – bo nie miałem wtedy żadnego planu – zrobiłem tysiące zdjęć. Kiedy miałem gotową książkę o Cmentarzu Łyczakowskim, pęka cenzura, książka wychodzi i rozwala tamę, która blokowała informacje o Lwowie. Książka naukowa osiągnęła nakład 250 tys. Stały po nią tłumy, a ja w jednym dniu stałem się rozpoznawalny w Polsce. Miałem wywiad w „Tele-Echu” u Ireny Dziedzic, na Zachodzie z Tadeuszem Nowakowskim, a nawet w radiostacji w fabryce lokomotyw w Chrzanowie.

Ojciec Jasiński podkreślił znakomity poziom wydawniczy cyklu o miastach kresowych. Od okładki, przez jakość zdjęć, druku itd.

– Te książki mają swoją harmonię – chwalił.

XX tom „Kresowej Atlantydy”. Trzecie odwiedziny Wołynia

Profesor Nicieja opowiadał o tym, że XX tom „Kresowej Atlantydy” to powrót na Wołyń i jego trzech miast:

  • Równego – słynnego m.in. Wołyńskimi Targami,
  • Janowej Doliny – wzorcowego miasta znanego ze złóż bazaltu,
  • Korca – z porcelaną obecną na europejskich dworach i w elitarnych zbiorach kolekcjonerów.

– Więcej miejsca w moim cyklu poświęciłem dotąd miastom w zaborze austriackim, gdzie był wyższy poziom życia, było łagodniej, więc i pamiątek zostało więcej. Dwudziesty tom jest trzecim, w którym wyprawiam się na Wołyń, do zaboru rosyjskiego. Jaki to był zabór pokazałem na przykładzie Wilna, które gdy zajęli je Rosjanie, stało się zwyczajnym miastem garnizonowym. Mniej o Wołyniu wiedziałem, ale teraz tam wróciłem. To jest możliwe, bo wciąż napływają do mnie materiały od czytelników. Wyzwoliłem coś, czego nie wytworzył żaden historyk. Powstaje archiwum, które tworzy się z dnia na dzień, na moich oczach – opowiadał autor.

Podczas spotkania kresowe piosenki przy akompaniamencie gitary śpiewał Andrzej Mikosza.

Czytaj także: Jeniec zakochany – czyli o miłości, która druty obozów przekraczała

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.

Tags: Historiakultura opoleWBP Opole
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • obwodnica lędzin decyzja środowiskowa

    Nowa obwodnica pod Opolem. Jest zgoda na drogę przez las

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy kebab w centrum Opola. Ustawiają się kolejki

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Święto Uniwersytetu Opolskiego. Nowi profesorowie na UO

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • 19-latek wjechał Suzuki w drzewo, nie żyje 16-letni pasażer

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Odra Opole kontra Wisła Kraków. Kibice wejdą na stadion?

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025