I także dzięki wygranej nad Bałtykiem awansowali na siódme miejsce w tabeli PlusLigi. Wyprzedzili tym samym m. in. Zaksę Kędzierzyn-Koźle, która swój mecz rozegra jednak dopiero w poniedziałek (pełna tabela TUTAJ).
Stal Nysa wygrała w Gdańsku
Podopieczni Daniela Plińskiego w spotkanie nie weszli jednak najlepiej. Wszak w „połowie” premierowej partii przegrywali 9:13. W końcu jednak przebudzili się i doprowadzili do zaciętej końcówki w czym duża zasługa Macieja Muzaja. Wówczas to jednak gospodarze zachowali więcej zimnej krwi triumfując najniższą potrzebną ku temu przewagą.
To podziało na podopiecznych Daniela Plińskiego niczym zimny prysznic. Dość napisać, iż w pewnym momencie było już 12:5 dla nich. Wtedy jednak rywale niemalże zniwelowali straty. Na szczęście ci pierwsi znowu się obudzili, odskoczyli na trzy piłki i taki dystans zachowali na finiszu.
Po zmianie stron mieliśmy już niezwykle wyrównany bój. Żadnej z ekip nie udawało się osiągnąć różnicy punktowej większej niż dwa, a i ta była rzadkością. Wynik cały czas oscylował wokół remisu, aż doszło do gry na przewagi. Ta jednak nie potrwała zbyt długo i ostatecznie nysanie zwyciężyli 26:24.
Czwarty set długo wyglądał dość podobnie. Znowu mieliśmy walkę cios za cios, niemniej z małym wskazaniem na gości, którzy co i rusz próbowali ucieczki (10:8, 14:12, 21:18). Ostatecznie jednak znowu doszło do gry na przewagi. I znowu z takim samym skutkiem jak we wcześniejszej partii.
Trefl Gdańsk – PSG Stal Nysa 1:3 (25:23, 22:25, 24:26, 24:26)
Stal: Zhukouski (3 pkt), El Graoui (15), Zerba (12), Muzaj (17), Włodarczyk (11), Kramczyński (11), Szymura (libero) oraz Kapica (2), Kosiba, Szczurek.
Czytaj także: Mickiewicz Kluczbork pewny już gry w play off



