Stal Nysa poległa w Iławie…
Stal Nysa przed tym spotkaniem była sklasyfikowana na ósmej pozycji, gospodarze pozycję wyżej. Po wygranej ekipa z Warmii przesunęła się na piątą lokatę.
Tak czy inaczej, w Iławie, gdzie było rozgrywane spotkanie, emocji nie brakowało. Przynajmniej w dwóch pierwszych partiach. W premierowej odsłonie gra falowała. Po tym jak olsztynianie postawili na zagrywkę odskoczyli na 8:5. Potem jednak goście za sprawą Wassima Ben Tary niemalże zminimalizowali straty. Co z tego jednak skoro niebawem było 14:9 dla akademików. Nysanie jednak nie odpuszczali i z biegiem czasu doprowadzili do remisu po 18. Później już mieliśmy bardzo wyrównany bój. Aż do walki na przewagi, gdy przedstawiciele AZS-u zachowali więcej zimnej krwi.
Po zmianie stron to już nysanie początkowo warunki gry dyktowali. Szybko bowiem odskoczyli na 7:3. Rywali to jednak nie zraziło i sukcesywnie odrabiali dystans, aż mieliśmy remis po 11. Na szczęście przyjezdni nie pozwolili się im zbytnio rozpędzić. I znowu zaczęli budować przewagę. Po kontrze Kamila Kwasowskiego było 20:17 dla nich. Taką też różnicą „oczek” ostatecznie triumfowali.
… długo jednak się nie poddawała
W trzecim secie zanosiło się na sporo emocji. Do pewnego momentu jednak. W czasie gdy od stanu 7:7 olsztynianie szybko podwoili swój stan posiadania gracze Stali odpowiedzieli tylko dwiema wygranymi akcjami. Na tym gospodarze nie poprzestawali. Do tego stopnia, że w pewnym momencie zanosiło się na pogrom, gdyż było 23:13 dla nich. W końcówce ekipa z Opolszczyzny poprawiła nieco swój stan posiadania, ale i tak skończyło się wysoką porażką.
Wydawało się, że to podziałało odpowiednio na jej przedstawicieli. Szybko wyszli oni na prowadzenie 6:3. Co z tego jednak skoro asy Robberta Andringi pozwoliły odwrócić wynik (10:9). To, że Stal również potrafi serwować udowodnił Konrad Jankowski i było 14:11 dla ekipy w której gra. Zaraz jednak w polu zagrywki prawdziwy popis dał Karol Butryn i znowu AZS odzyskał prym na tablicy wyników. To sprawiło, że z gości zeszło powietrze i finisz należał już do rywali.
Tym samym trzecia porażka z rzędu nysan stała się faktem.
Indykpol AZS Olsztyn – PSG Stal Nysa 3:1 (26:24, 22:25, 25:15, 25:21)
Stal: Zhukouski (1), Gierżot (11), Jankowski (8), Ben Tara (14), Kwasowski (13), Zerba (8), Dembiec (libero) oraz El Graoui (4), Buszek, Miyaura, Abramowicz i Biniek (libero)



