Seks na murach w Opolu
Przypomnijmy, iż kochankowie zostali nagrani przez przechodniów. Na szeregu filmów widać, jak zabawiają się na różne sposoby. I nie przerywają nawet wtedy orientują się, że ktoś ich zauważył.
Filmiki, na których widać seks na murach w Opolu, błyskawicznie rozeszły się w sieci. Opolanie wysyłali je sobie przez Messenger i WhatsApp, a nagrania zaczęły roztaczać coraz szersze kręgi.
Filmiki dotarły do policjantów, którzy dochodzenie w tej sprawie wszczęli z urzędu. Szybko ustalili bohaterów igraszek. Było to tym łatwiejsze, że na jednym z nagrań widać ich twarze.
Kobietą okazała się 34-letnia mieszkanka Opola. Mundurowi zatrzymali ją, kiedy awanturowała się na jednej z ulic miasta. Jak się okazało była pod wpływem alkoholu.
Jej partner to 39-letni opolanin. – Oboje będą rozliczeni za publiczne dopuszczenie się nieobyczajnego wybryku z artykułu 140 Kodeksu Wykroczeń, za co grozi im mandat karny i kara grzywny. Na tę chwilę oboje otrzymali kary mandatów w najwyższej możliwej wysokości, czyli 500 zł – wyjaśnia Marta Białek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
To może jednak nie być nie koniec. Przedstawicielka policji przypomina, iż za seks w miejscu publicznym grozi „kara aresztu, ograniczenia wolności, kara nagany lub grzywny do 1500 zł”.
Seks na murach w Opolu wzbudził duże emocje w sieci. Nagrania pary dogadzającej sobie pary na murach w sąsiedztwie remontowanej katedry były żywo komentowane w mediach społecznościowych.
Z jednej strony byli ci, którzy nie widzieli w takim zachowaniu nic zdrożnego. Podkreślali bowiem, iż para nie robiła nikomu krzywdy. Drudzy podkreślali, że to jednak nieodpowiedzialne i kara im się należy. Większość jednak podeszła do sprawy z humorem.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




