wtorek, 10 lutego, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Tylko u nas

Rolnik kontra agencja rolna. Dali mu wsparcie, potem je zabrali. „Absurd!”

- Doświadczyłem na własnej skórze, jak traktuje się rolników w instytucjach rolniczych – skarży się „O!Polskiej” pan Adrian, prosząc, żeby mu towarzyszyć w jego zmaganiach z opolskim oddziałem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ten najpierw przyznał mu dofinansowanie, a po roku się z tego wycofał.

Jolanta Jasińska-Mrukot Jolanta Jasińska-Mrukot
2024-11-23
w Biznes, Najważniejsze, Opole, Region, Tylko u nas
arimr

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa najpierw podpisała umowę, potem ją wypowiedziała, zostawiając opolskiego rolnika na lodzie - fot. ARiMR

REKLAMA
REKLAMA

Dwa lata temu pan Adrian złożył wniosek w opolskiej ARiMR o przyznanie dofinansowania do zakupu maszyn rolniczych. A rok później instytucja potwierdziła, że zostanie z nim podpisana umowa na dofinansowanie w wysokości 260 tys. zł.

– Podpisano ze mną umowę i należałem do wybrańców losu. Bo w województwie opolskim została podpisana tylko jedna taka umowa – podkreśla pan Adrian.

Jednak urzędnicze procedury działają czasem wolniej od  tempa prac rolniczych.

– Czas rolnika pędzi, więc skoro już podpisałem umowę na to dofinansowanie, to pomyślałem, że wszystko jest już pewne, jak Amen w pacierzu. Z drugiej strony, nie chciałem zwlekać z zakupem tego sprzętu. Ciężko było się bez niego obejść w mojej specyficznej działalności rolniczej – opowiada pan Adrian.

Kupił część maszyn, przymierzał się do następnych, nie przewidział jednak pogody. Przymrozki wymroziły mu 90 proc. latorośli, więc poważnie to odczuł.

– Moja sytuacja finansowa bardzo się zmieniła, postanowiłem zmienić zadeklarowane w umowie sprzęty na te z niższej półki. Nieświadomy konsekwencji, napisałem więc pismo do ARIMR o zmianę wcześniej wymienionych sprzętów – tłumaczy.

Jak twierdzi, od tego czasu zaczęła się jego gehenna.

ARiMR wypowiada umowę

– Byłem przekonany, że spotkam się ze zrozumieniem tej instytucji, że rolnik uzależniony jest od Pana Boga i natury, więc raz na wozie, a raz jest pod wozem – skarży się pan Adrian. – Ale bardzo się myliłem. Pani naczelnik powiedziała mi, że nie wyraża zgody na taką zmianę w dokumentach. I że wypowiada mi umowę. A to dlatego, że w jej uznaniu w ogóle nie powinna zostać ze mną zawarta, bo nie jestem rolnikiem. I prowadzę jeszcze inną działalność.

Zaskoczony zapytał panią naczelnik z ARiMR, na podstawie jakiego paragrafu zamierza wypowiedzieć mu umowę. I czy to pani naczelnik decyduje o kwalifikacji, kto jest rolnikiem, a kto nie.

– Powiedziała mi, że nie musi mi się tłumaczyć. I że w nowym naborze wyszły takie obostrzenia – relacjonuje. – Pytałem jeszcze, czy w opolskim ARiMR prawo działa wstecz. Usłyszałem, że pani nie będzie ze mną dyskutować. A ja po ewentualnym wypowiedzeniu mi umowy najprawdopodobniej będę musiał ogłosić upadłość.

Potem otrzymał oficjalną odpowiedź od ARiMR, o negatywnym ustosunkowaniu się do wniosku o zmianę sprzętu. I informację, że umowa zostanie mu wypowiedziana.

– Koledzy rolnicy z innych województw nie mają w takich sytuacjach problemów. Przecież żyjemy w jednym kraju, gdzie obowiązują te same przepisy! – podkreśla pan Adrian.

Ministerstwo przyznaje rację rolnikowi

Zrozpaczony zwrócił się do dyrekcji ARiMR w Warszawie.

– Usłyszałem, że powinienem sprawę oddać do sądu lub zwrócić się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Centrala ARiMR podała mi też podstawy prawne, na bazie których powinno się rozpatrzyć moją sprawę, bo decyzja leży po stronie opolskiego oddziału.

W tej sytuacji pan Adrian zwrócił się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Dostał stamtąd pismo wskazujące, że wypowiedzenie umowy następuje m.in. w sytuacji, gdy ostateczny odbiorca wsparcia złożył podrobione, przerobione lub stwierdzające nieprawdę dokumenty w celu uzyskania wsparcia w ramach niniejszej umowy. Aby mówić o poświadczeniu nieprawdy, należałoby więc dysponować dowodem, że dostarczone ARiMR dokumenty zostały przez wnioskodawcę podrobione lub przerobione.

– Tyle, że te wszystkie wymienione okoliczności nie odnoszą się do mojej sytuacji! – podkreśla pan Adrian. – Ja niczego przed opolskim ARiMR nie ukrywałem, niczego nie fałszowałem! Wszystko im szczerze powiedziałem, że z powodu katastrofalnych dla mnie przymrozków chcę zmienić umowę. No i to mnie ministerstwo przyznało rację.

W piśmie z ministerstwa, którego kopię otrzymała też centrala ARiMR, pojawiła się dodatkowa adnotacja: „Proszę  o  dopilnowanie, żeby wnioskodawcy nie spotkały działania represyjne lub odwetowe z tytułu zgłoszenia sprawy do MRiRW.”

 ARiMR w Opolu: Sprawa jest w toku

„O!Polska” skierowała pytania do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, dlaczego wobec takiej wykładni przepisów wniosek pana Adriana doczekał się negatywnego rozpatrzenia i stracił dofinansowanie. Ministerstwo w odpowiedzi skierowało nas do ARiMR. W tej sytuacji zwróciliśmy się do opolskiego oddziału agencji.

Na nasze pytania odpowiedział nam Paweł Kampa, wicedyrektor opolskiej ARiMR: „Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wypłaca rocznie około pół miliarda złotych dotacji i pomocy dla opolskiego rolnictwa. W takiej skali zdarzają się czasem sprawy sporne, które jednak są rozstrzygane zgodnie z obowiązującymi procedurami. Podniesiona przez Państwa sprawa jest w toku, prosimy więc o wyrozumiałość, iż na tym etapie nie odnosimy się do jej szczegółowych kwestii, które są przedmiotem wyjaśnienia”.

Więc pan Adrian czeka. Tylko czy produkcja rolnicza będzie czekać…

Czytaj także: Powódź w rolnictwie. We wsi wielka gorycz: „Mają nas w nosie”

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: ARiMR OpoleRolnictwo Opolskie
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • IKEA w Opolu

    Koniec snu o sklepie IKEA. Nowa inwestycja na granicy miasta

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy market niemieckiej sieci w Opolu. Drugi przy tej samej ulicy

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Radna Opola Małgorzata Wilkos z zarzutami za Fundację Ex Bono. Grozi jej do 10 lat więzienia

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy sklep w galerii Solaris. „To element strategi biznesowej marki”

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Takiego projektu w Opolu jeszcze nie było. Może odmienić największe osiedla

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025