środa, 10 czerwca, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Wielki piłkarz pożegnał się z wielkim klubem. „Jeden z naszych na zawsze”

Tytuł komentarza jest cytatem. Tymi słowami portal klubowy FC Barcelona pożegnał Roberta Lewandowskiego. Kibice na Camp Nou byli równie serdeczni. Gwiazdę klubu pożegnali skandowaniem nazwiska Lewandowski i chóralnymi śpiewami.

Krzysztof Ogiolda Krzysztof Ogiolda
2026-05-22
w Najważniejsze, Tylko u nas
Robert Lewandowski

Robert Lewandowski pożegnał się z FC Barcelona - fot. Wikimedia Commons

REKLAMA

 

To wsparcie Robert Lewandowski otrzymywał zresztą przez całe cztery lata pobytu w tym klubie. „Od pierwszego dnia czułem się tutaj jak w domu” – dziękował FC Barcelonie ze łzami w oczach.

Z wielkim klubem pożegnał się niewątpliwie wielki piłkarz. Na polską skalę jeden z największych. Nie utonął w masie setek naszych zawodników grających dawniej i dziś w zagranicznych ligach. Jest jednym z bardzo niewielu, którzy zrobili prawdziwie światową karierę. Może tylko Zbigniew Boniek grający o najwyższe laury w Juventusie Turyn (kto wtedy żył, nie zapomni choćby finału Pucharu Europy Juventus – Liverpool w cieniu tragedii na stadionie Heysel), a pod koniec kariery w Romie, dał by się z Lewandowskim porównać.

Robert Lewandowski – trudne początki

W Polsce nie od razu się na młodej gwieździe Znicza Pruszków, a potem Lecha Poznań poznano. Wcześniej nie chciała go choćby Legia Warszawa. A może Lewandowski dojrzewał wolniej, skoro w pierwszej reprezentacji Polski rozegrał 165 meczów, a we wszystkich młodzieżówkach razem – raptem cztery.

Jego możliwości dostrzegła Borussia Dortmund, do której trafił, mając ledwo 22 lata. Dopisało mu szczęście. Do trenera Jürgena Kloppa i do świetnego sportowego otoczenia, które współtworzyli Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski.

Dortmund był fantastycznym rozbiegiem do Monachium, gdzie możliwości Lewandowskiego rozkwitły w pełni, doprowadzając go do tytułu wicekróla strzelców wszech czasów i miana jednej z największych gwiazd w historii Bundesligi.

Czy był największą gwiazdą Barcelony?

Nie mógł być. Choć trafił do klubu w trudnym momencie i bardzo mu pomógł, co jego władze podkreślają. Ale Barcelona przez całe dziesięciolecia była gwiazdozbiorem i naprawdę wielkim klubem, co jako kibic Realu Madryt przyznaję bez entuzjazmu, ale z szacunkiem dla prawdy.

Lewandowskiemu przyszło się tu mierzyć z pamięcią o takich legendach jak Cruyff, Neeskens, Maradona, Ronaldinho czy wreszcie Messi z jego niewyobrażalnym rekordem klubowym: 520 meczów i 474 gole (dla porównania Lewandowski 192/119).

Oczywiście nie dlatego Polak musiał opuścić Barcelonę. Nie poszło o umiejętności i pewnie nie o pieniądze. Lewandowski jest dość zamożny by móc zaakceptować subtelną obniżkę pensji. Poszło – jak się spekuluje – o długość kontraktu dla 38-letniego zawodnika. Jego umiejętności w tym wieku są jednym z jego fenomenów.

Robert Lewandowski i dowód słabości naszej kadry

Pamiętam, jak karierę kończył Pele – największa gwiazda tamtej epoki. Miał 34 lata i wielu kibicom wydawał się niemal staruszkiem. O cztery lata starszy Lewandowski całe życie pilnował diety, treningu i stylu życia. I pewnie dlatego wciąż może i chce grać. W jakim klubie? To pytanie zadaje dziś sobie cały piłkarski świat.

Trener reprezentacji Polski Jan Urban jest człowiekiem z klasą. Toteż z klasą powiedział o Lewandowskim, iż w kadrze wypracował sobie taką pozycję, że ma prawo sam zdecydować, jak długo chce w niej być.

Ale jeśli dobiegający czterdziestki Robert Lewandowski miałby być po mistrzostwach świata, na których nas nie będzie, nadal nadzieją reprezentacji, to będzie to dowód jego nadzwyczajnej siły i dowód słabości naszej drużyny narodowej.

Czytaj też: Nowa Jerozolima, czyli Kalwaria na Górze Świętej Anny

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: PolskaReprezentacja Polskisport
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Policyjny pościg w Opolu

    Policyjny pościg w Opolu. 57-latek długo uciekał przez miasto

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowa hala sportowa zamieni się w wielki bazar odzieży

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Opolskie świętuje z przytupem. Moc wydarzeń w Mosznej

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Elon Musk nie był zainteresowany tym zamkiem. Pojawił się nowy chętny

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Ruch wahadłowy na DK46. Powodem budowa trasy rowerowej

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025