Referendum w województwie opolskim – jedna z najniższych frekwencji w Polsce
W skali Polski frekwencja w referendum wyniosła niecałych 41 procent. Tylko w jednym regionie przekroczyła próg proc. – w województwie podkarpackim, gdzie na pytania referendalne postanowiło odpowiedzieć ponad 52 proc. osób uprawnionych do głosowania.
Patrząc na mapę kraju im bardziej na wschód, tym zainteresowanie referendum było większe. Na udział w referendum w województwie opolskim zdecydowało się blisko 35 proc. uprawnionych. To jeden z niższych wyników w kraju, ale nie najniższy. Ten zanotowano bowiem w woj. lubuskim – 33 proc. Prawie 34 proc. było w woj. pomorskim, a blisko 34,5 proc. w woj. zachodniopomorskim.
Referendum w województwie opolskim najmniejszym zainteresowaniem cieszyło się w Opolu – ponad 29,5 proc. Frekwencja poniżej 30 proc. była też w powiatach krapkowickim i opolskim. A więc w tych częściach regionu, gdzie PiS cieszył się najmniejszym poparciem.
W żadnym opolskim powiecie frekwencja nie przekroczyła 50 proc. Największym zainteresowaniem referendum cieszyło się w powiecie głubczyckim – ponad 43,5 proc. Frekwencja w granicach 40-40,5 proc. było jeszcze w powiatach brzeskim, namysłowskim, nyskim. Wszędzie tam, gdzie PiS cieszył się największym poparciem.
I jeszcze dla porównania – frekwencja w wyborach do Sejmu i Senatu wyniosła w woj. opolskim wyniosła ponad 66,5 proc. To był najniższy wskaźnik w kraju, gdzie średnia wyniosła blisko 74,5 proc., zaś najwyższa frekwencja wyborcza była w woj. mazowieckim – ponad 79 proc.
To oznacza, że bardzo wiele osób biorących udział w wyborach parlamentarnych odmówiło pobrania kart do głosowania w referendum.
Czytaj także: Ci Opolanie stracili miejsca w Sejmie i Senacie. Ale już mają nowe zajęcia na horyzoncie
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.



