Polska elektrownia jądrowa to duże wyzwanie, bo to pierwsza taka inwestycja w Polsce. Będzie za nią odpowiedzialny Westinghouse, amerykański gigant. Wyłonione do współpracy przez koncern firmy to: Polimex Mostostal Siedlce, Baltic Operator z Grupy Przemysłowej Baltic, Mostostal Kielce, Mostostal Kraków, ZKS Ferrum, Energomontaż-Północ Gdynia i Famak z Kluczborka, firma z ponad 70-letnią obecnością na rynku, specjalizującą się w przeładunku i magazynowaniu materiałów masowych.
– Kwalifikacja Famaku jako jednej z siedmiu firm współtworzących nowo budowaną przez Westinghouse elektrownię atomową na Pomorzu jest niezwykłą nobilitacją – cieszy się Leszek Zagórski, prezes zarządu spółki Famak.
Jak dodaje, selekcja firm odbywała się poprzez wymagający i bardzo szczegółowy audyt.
– To oczywiście potwierdza, że spełniamy najwyższe standardy produkcji i jakości. Jest to również docenienie naszej kadry: wieloletnich pracowników, którzy dbając codziennie o jakość i bezpieczeństwo pracy, tworzą potencjał firmy. Bez kadry, jej doświadczenia i know-how nie bylibyśmy jednym z wiodących producentów wielkogabarytowych konstrukcji stalowych i urządzeń w Polsce – podkreśla prezes Zagórski.

Sam proces selekcji firm współtworzących elektrownię jądrową na Pomorzu trwał kilkanaście tygodni.
– Rozpoczął się on od wizytacji zakładu w Kluczborku i analizy mocy produkcyjnych przez przedstawicieli ze Stanów Zjednoczonych. Pomyślny wynik wizytacji poskutkował podpisaniem listu intencyjnego, po którym nadszedł czas na właściwy audyt – relacjonuje prezes.
I jak dodaje, najpierw audytorzy przystąpili do analizy dokumentów, w tym weryfikacji polityki jakości. Gdy zapoznali się ze specyfiką Famaku, jak i funkcjonującymi w nim procedurami, nadszedł czas na ich weryfikację w rzeczywistości, co było najbardziej wymagającym etapem.
– Blisko dziesięciu audytorów przez kilkanaście dni sprawdzało cały zakład, każdy etap produkcji – wspomina.
Amerykanie pod lupę wzięli nie tylko produkcję i jakość produkowanych wyrobów, ale także kontrolę jakości, bezpieczeństwo pracy czy nawet cyberbezpieczeństwo.
– Podczas analizy audytowano procesy, ale też pracowników. Dopiero po tak szczegółowej analizie wybrano siedem firm z całej Polski – wyjaśnia prezes spółki.
Polska elektrownia jądrowa: Ta piłka jest ciągle w grze
Leszek Zagórski mówi także, że kwalifikacja firm nie jest jednak równoznaczna z finalnym wykonawstwem.
– Teraz przed nami wymagający etap poznania wytycznych jakościowych związanych z elektrowniami atomowymi oraz wyceny przyszłych elementów konstrukcyjnych. Już teraz przedstawiciele firmy uczestniczą w szkoleniach organizowanych przez Westinghouse, tak, by jak najlepiej zaznajomić się z zasadami przy budowie tego typu inwestycji – tłumaczy w rozmowie z „O!Polską”.
– Etap przygotowania potrwa około roku. Następnym krokiem będzie przygotowanie próbek produkcyjnych, a już w 2026 właściwa produkcja elementów – dodaje.
Ogłoszenie podmiotów współpracujących stanowi część procesu przygotowania do fazy wykonawczej projektu. Niemniej jednak, Westinghouse poinformował, że wyłonione firmy znajdą pracę przy innych europejskich projektach koncernu. Między innymi w Bułgarii czy w Ukrainie.
Kierunek: rozwój
Famak po przejęciu w 2022 r. przez polski, rodzinny kapitał jest w fazie modernizacji i rozwoju. Jednocześnie to jeden z najstarszych zakładów w Polsce. W roku 2025 będzie świętował 70-lecie.
– Na 21-hektarowym terenie mieszczą się ogromne hale o powierzchni 24 000 m kw., czyli jak 3,5 boiska do piłki nożnej. Jedna z hal ma aż 210 metrów długości, co pozwala na produkcję ogromnych wielkogabarytowych konstrukcji. Niektóre mają po 50 metrów długości – opowiada prezes.

Dlatego na terenie firmy są tory, po których poruszają się dwie lokomotywy transportujące elementy po zakładzie.
– Sama produkcja nadzorowana jest przez służby BHP i kontrolę jakości. Ta druga bada jakość wykonanych konstrukcji, a nawet dokładność poszczególnych spawów, tak, by wykonane elementy były bezpieczne i wytrzymywały ogromne obciążenia. Nie jest to dziwne, bo wykonujemy głównie suwnice kontenerowe o wadze do 500 ton – opisuje prezes Famaku.
Spółka realizuje wiele przedsięwzięć, które mają pomóc jej zdywersyfikować przychody i uniezależnić się od zmienności czynników kosztotwórzych (np. energii, czy ciepła) czy wykorzystania najnowszych technologii.
– Obecnie Famak zatrudnia 300 pracowników i jest w ciągłym procesie rozbudowywania mocy produkcyjnych, a tym samym przyjęć nowych pracowników – podsumowuje prezes spółki.
Polski elektrownia jądrowa coraz bliżej
Przypomnijmy. Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe jest zarówno inwestorem, jak i operatorem elektrowni na Pomorzu. Ma ją wybudować Westinghouse we współpracy z inną amerykańską firmą Bechtel.
To konsorcjum zostało wskazane jako partner w projekcie jeszcze przez poprzedni rząd. Współpraca Westinghouse-Bechtel przez ostatnie dwa lata polegała m.in. nad tworzeniu łańcuchów dostaw w Polsce oraz wyborze firm, które będą uczestniczyć w całym projekcie.
Rolą Westinghouse jest dostarczenie technologii, m.in. wyposażenia w postaci tzw. wyspy jądrowej i jej modułów. Natomiast zadaniem Bechtel będzie projekt i budowa całej reszty, łącznie z wyspą turbinową.
Jeszcze pod koniec ubiegłego roku Bechtel poinformował, że planuje zatrudnić okoo 600-700 specjalistów z Polski do budowy elektrowni na Pomorzu. Dodatkowo koncern ma sprowadzić około 200-300 ekspertów z USA.
Dodajmy, że zgodnie z obecną wersją Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ) z 2020 r. rząd chce zbudować dwie elektrownie jądrowe. W sumie mają mieć 6-9 gigawatów mocy.
Budowa pierwszej z nich w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino obok Choczewa na Pomorzu planowo miała wystartować w roku 2026. Pierwszy blok miał ruszyć w roku 2033, a dwa następne w ciągu trzech kolejnych lat. Obecnie jednak już wiadomo, że inwestycja może mieć dwuletni poślizg.
Natomiast to, gdzie stanie druga polska elektrownia jądrowa, ma się wyjaśnić w roku 2028, a budowa wystartowałaby w roku 2032.
Czytaj też: Koreańczycy chcą wrosnąć w Opolszczyznę. Powstają dwie duże inwestycje
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania





