W mijającym tygodniu policjant z Głubczyc, jadąc po pracy przez miasto, zauważył Fiata, który włączając się do ruchu, nie ustąpił mu pierwszeństwa i zrobił to w sposób zagrażający bezpieczeństwu. Aby uniknąć kolizji, funkcjonariusz zmuszony był gwałtownie zahamować.
Do tego szybko sierżant Kamil Kopytyński zaobserwował podejrzany i niebezpieczny sposób jazdy kierowcy tego pojazdu. Ten poruszał się od krawędzi do krawędzi jedni, a osoba siedząca „za kółkiem” błędnie oraz nieprawidłowo sygnalizowała kolejne manewry. Takie zachowanie wskazywało na możliwość braku panowania nad pojazdem lub znajdowanie się pod wpływem alkoholu.
Policjant z Głubczyc postrachem pijanych kierowców
W związku z czym dzielnicowy powiadomił dyżurnego tamtejszej KPP, który na miejsce skierował policyjny patrol. Sam natomiast cały czas utrzymywał „podejrzany samochód” w polu widzenia. Gdy fiat zatrzymał się w rejonie miejskiego ratusza, dzielnicowy również zatrzymał swój pojazd i podbiegając do auta uniemożliwił dalszą jazdę m.in. Poprzez zabranie kluczyków.
W aucie policjant z Głubczyc rozpoznał 28-letnią mieszkankę tej miejscowości, którą wkrótce przebadano alkomatem. Wynik wykazał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Jakby tego było mało nie tylko dlatego nie powinna w ogóle wsiadać za kierownicę. Szybko bowiem okazało się, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Tłumaczyła się przy tym, że „chciała jedynie podwieźć kolegę do jego domu”.
Ponieważ kierująca fiatem nie była jego właścicielką, to zgodnie z obowiązującymi przepisami, grozi jej teraz przepadek równowartości tego auta. Jak również kara trzech lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Czytaj także: Pod Opolem siedmiolatek potrącił samochodem młodszą siostrę
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania



