O tym, że 65-latek potrzebuje pomocy mundurowych poinformowała jego sąsiadka. Usłyszała z jego mieszkania „agonalne jęki”.
– Bardzo martwiła się o mężczyznę, który miał być po dwóch wypadkach – mówi Przemysław Kędzior, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Na miejsce udali się funkcjonariusze z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Opolu. Wbiegli na trzecie piętro w bloku, ale drzwi mieszkania były zamknięte.
– Zza nich było słychać niezrozumiałe odgłosy wydawane przez mężczyznę – relacjonuje Przemysław Kędzior.
Więcej pod materiałem wideo
Policjanci z SPPP w Opolu zdecydowali, że do mieszkania mężczyzny dostaną się przez balkon. Aby to zrobić, musieli przejść z sąsiedniego balkonu. Drzwi i okna były jednak zamknięte. Szybę w drzwiach balkonowych wybili strażacy, po czym je otworzyli.
– Po wejściu do lokalu mundurowi znaleźli leżącego na podłodze 65-letniego mężczyznę. Przy upadku doznał urazu i nie był w stanie sam podnieść się z podłogi i wezwać pomocy – mówi Przemysław Kędzior.
Na miejsce przyjechali ratownicy medyczni. Ci zabrali go karetką do szpitala.
Czytaj także: Mafia śmieciowa zakopywała odpady w kopalni. Opolanin wśród zatrzymanych
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

