Do zdarzenia doszło w połowie czerwca na jednej z ulic miasta. Szybko o tym zostali poinformowani policjanci, którzy już po chwili pojawili się na miejscu zdarzenia i udzielili pierwszej pomocy pokrzywdzonemu i wezwali karetkę pogotowia. Mundurowi ustalili również przebieg zdarzenia oraz rysopis osób, które miały pobić 33-latka. Informacja o ich ustaleniach została także przekazana innym patrolom, pełniącym w tym czasie służbę.
– Podczas, gdy policjanci prewencji udzielali pomocy, funkcjonariusze drogówki podczas patrolu zwrócili uwagę na dwóch mężczyzn, idących ulicą miasta. Odpowiadali oni podanemu kilka minut wcześniej przez dyżurnego rysopisowi. Mężczyźni na widok radiowozu zaczęli się nerwowo zachowywać, po czym weszli do pierwszego napotkanego sklepu. To jednak na nic się zdało, bo już po chwili na ich drodze stanęli policjanci – opowiada Dorota Janać z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich.
Dodaje przy tym, iż na ubraniach oraz dłoniach 22 i 32-latka funkcjonariusze zauważyli plamy krwi. Tym samym utwierdzili się w przekonaniu, że mają do czynienia z poszukiwanymi agresorami. Początkowo nie przyznawali się do winy, jednak po chwili jeden z napastników oświadczył, że ten „za darmo nie dostał”.
Mieszkańcy powiatu strzeleckiego prosto ze sklepu, z kajdankami na rękach, trafili do komendy policji, gdzie zostali osadzeni w aresztach. Przedstawiono im zarzut pobicia, za który grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Dodatkowo wobec nich został orzeczony dozór policji oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym.
Czytaj także: Ostrzeżenie IMGW. Upalnie i burzowo w regionie



