Pewne zwycięstwo Weegree AZS
Inauguracyjna odsłona to dość wesoły basket, a na pewno zacięte widowisko. Przynajmniej do stanu 17:16 dla gospodarzy, wówczas to zdobyli oni siedem punktów z rzędu. Rywale jednak nie pozwolili się im bardziej rozpędzić, w związku z czym ta część skończyła się prowadzeniem opolan 30:24.
Drugą „ćwiartkę” podopieczni Roberta Skibniewskiego rozegrali kapitalnie. Dwukrotnie zaliczyli serię po osiem punktów z rzędu (od stanu 33:26 i 41:29), a na przerwę schodzili przy wyniku 56:36 dla nich.
Po zmianie stron długo nie zamierzali spuszczać z tonu i na niespełna 200 sekund przed końcem trzeciej kwarty było już 78:48 na ich korzyść. Wówczas rywale nieco podreperowali wynik w ofensywie i na finiszu zdobyli osiem „oczek” tracą tylko dwa.
Niemniej nasi koszykarzy znowu wzięli się do pracy i tuż po upływie półmetka ostatniej partii prowadzili już 95:67. Można było więc liczyć na przekroczenie „setki”. Niestety, wtedy przytrafił się im wyraźny kryzys po obu stronach boiska. W nieco ponad cztery minuty stracili 16 punktów z rzędu i dopiero na samym finiszu niemoc w ataku przerwał Kamil Białachowski.
Faktem jest jednak, że po tym triumfie opolanie mają już na koncie 15 „oczek” w tabeli 1 ligi. To daje im 10 pozycję.
Weegree AZS PO – Niedźwiadki Chemart Przemyśl 97:83 (30:24, 26:12, 24:20, 17:27)
Weegree: Kaczmarzyk 21, Kobel 21, Reid 18, Rutkowski 13, Jodłowski 10, Białachowski 6, Lis 6, Rak 2, Kubiak, Salkiewicz, Wójcicki.
Czytaj także: Pierwszy remis Dremana w sezonie, a przy tym duży niedosyt


