Dopłaty do akademików miasto Opole przewiduje dla studentów dwóch największych uczelni w regionie: Uniwersytetu Opolskiego i Politechniki Opolskiej.
– Patrzymy w przyszłość mając na uwadze liczne informacje dotyczące depopulacji i malejącego wskaźnika zastępowalności pokoleń – mówił Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola, argumentując założenia pilotażowego programu, który ma być cykliczny.
– To wyzwania dla całej Polski, nie tylko dla Opola. My chcemy im sprostać i skutecznie zapraszać tu młodych. A mamy swoje atuty, bo jesteśmy miastem akademickim. A tych w Polsce wcale nie jest dużo – zaznaczył.
Dopłaty do akademików – Opole chce zawalczyć o najlepszych studentów
Program dopłat do akademików miasto planuje uruchomić już od najbliższego roku akademickiego. Do podziału – w pełnym roku budżetowym – będzie około 5 mln zł. W związku z tym, że program ma rozpocząć się od października, w pierwszym, pilotażowym okresie kwota ta będzie niższa i szacowana jest na około 1,5 mln zł.
– Podział pieniędzy będzie zależał od dyspozycji miejsc w akademikach. Te pieniądze mają przyciągać młodych do studiowania w Opolu. I to jedyna taka forma pomocy w Polsce i jest bardzo wysoka, jeśli chodzi o finanse. Takiej dotacji, żadnemu innemu podmiotowi miasto nie udziela – podkreślił prezydent Opola. – Mamy także szereg innych wsparć. To stypendia dla studentów czy mieszkania dla specjalisty.
Arkadiusz Wiśniewski argumentował, że dopłaty do akademików inicjowane przez miasto Opole mają pewne obostrzenia, a w najbliższych latach dotacje będą modyfikowane.
– Chcemy, by to był program elastyczny w zależności od potrzeb obu uczelni i lokalnego rynku pracy. Adresujemy go również do studentów kierunków, których na rynku podaż pracowników jest mniejsza – precyzował Wiśniewski.
– Myślę, że młodzi mogą liczyć na ok. 50-60 proc. ceny miejsca w akademiku. To kwota, którą będziemy w stanie sfinansować. Jeśli gdzieś warto studiować, to w Opolu. Potwierdzają to rankingi i czwarte miejsce w Polsce – dodał.
Obecnie, w zależności o standardu pokoju za akademik na uniwersytecie trzeba zapłacić 700-900 zł (z opłatami za media i internet), a na politechnice – 700-1100 zł.
Opole – na dopłaty do akademików mogą liczyć prymusi i ukierunkowani na zawody przyszłości
Prof. Jacek Lipok, rektor Uniwersytetu Opolskiego zwrócił uwagę, że na programie zyskają młodzi ludzie, którzy z Opolem zechcą się związać na dłużej.
– Pracujemy nad szczegółami inicjatywy, będą tworzone listy rankingowe. Inicjatywa zakłada dopłaty do miejsc w akademikach, ale pracujemy też nad rozwiązaniami, które pozwolą na to, by laureaci i finaliści olimpiad przedmiotowych – absolwenci szkół średnich – mogli w ramach tego programu mieszkać przez cały rok za darmo w akademikach – mówił prof. Jacek Lipok.
Na wsparcie dopłaty do akademików finansowane przez miasto Opole będą mogli liczyć także już studiujący już na uczelniach – kolejne roczniki danych kierunków.
– Zależy nam na tym, by beneficjentami byli młodzi ludzie z poszukiwanych specjalności, zależy nam na talentach, bo Opole zasługuje na najlepszych. Wskażemy te kierunki, które kształcą najbardziej poszukiwanych specjalistów w mieście – podkreślił rektor UO.
Dopłaty do akademików inicjowane przez miasto Opole wychwala także prof. Marcin Lorenc, rektor Politechniki Opolskiej. Wskazał na trzy filary w kontekście dopłaty do akademików przez miasto Opole. Wśród nich są:
- zwiększenie konkurencyjności uczelni,
- poprawa ekonomii i gospodarki miasta,
- przyciąganie talentów.
Rektor politechniki dodał także, że ideą programu nie jest tylko dopłata jako pomoc sama w sobie. – Wspólnie z uniwersytetem będziemy mierzyć efektywność środków przekazanych przez podatników de facto. Będziemy chcieli wiedzieć, czy ci studenci, którzy otrzymają wsparcie zostaną w Opolu, gdzie zaczną pracować – wyjaśniał Marcin Lorenc.
– Nasz program jest nowy, ale odpowiada na głosy płynące z całego kraju o tym, że studiowanie jest coraz droższe. Nie wszystkich na to stać. To strategiczne działanie ze strony miasta – uzupełniał prezydent Arkadiusz Wiśniewski.
Uczelnie walczą o studentów. Jakie topowe kierunki na UO i PO?
Z przebiegu obecnej rekrutacji cieszy się rektor UO. – Obecnie w naszym systemie jest zrekrutowanych ok. 6 tys. osób, choć dopiero dziś są wyniki matur. Spodziewamy się, że w ciągu następnego tygodnia ta liczba wzrośnie jeszcze o 40-50 proc. – prognozuje Jacek Lipok.
Dodaje, że do uczelnianego systemu na ogół trafia ok. 10 tys. osób, z czego naukę zaczyna ponad 3 tys. rocznie.
Największym zainteresowaniem cieszą się:
- kierunek lekarski,
- psychologia,
- kierunki prowadzone na Wydziale Nauk o Zdrowiu: fizjoterapia, pielęgniarstwo, dietetyka, kosmetologia i języki obce.
– Coraz więcej chętnych jest na kierunkach ścisłych i przyrodniczych. Do tej pory byłe wybierane rzadziej, ale rynek pracy się zmienia, a te osoby stają się poszukiwanymi fachowcami. Dysponują kompetencjami, których nie dostarcza sztuczna inteligencja – zaznaczył rektor Lipok.
Z kolei na Politechnika Opolska może się pochwalić ok. 30-40 proc. większym zainteresowaniem rekrutacją w stosunku do roku ubiegłego.
Najbardziej oblegane kierunki to m.in.:
- fizjoterapia,
- informatyka,
- AI w biznesie,
- budownictwo,
- inżynieria mechaniczna,
- architektura.
Czytaj też: Egzamin ósmoklasisty 2026 – wyniki w województwie opolskim
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania



