niedziela, 7 czerwca, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Tylko u nas

Sto lat temu pracował w Opolu. Duchowny wyniesiony na ołtarze

Ojciec Eduard Profittlich był niemieckim jezuitą. W 1925 roku przyjechał do Opola i był tu m.in. duszpasterzem dla Polaków. Wysłany przez przełożonych do Estonii, został w czasie wojny męczennikiem komunizmu. W sobotę, 6 września został w Tallinie wyniesiony na ołtarze.

Krzysztof Ogiolda Krzysztof Ogiolda
2025-09-06
w Najważniejsze, Opole, Region, Tylko u nas
Eduard Profittlich

Ociec Eduard Profittlich wyniesiony na ołtarze. 100 lat temu pracował w Opolu - fot. archiwum prywatne

REKLAMA

– Z diariusza opolskich jezuitów dowiadujemy się, iż w pierwszych dniach stycznia 1925 roku do zakupionego dla nich budynku przy ówczesnej Sedanstr. 11 (dziś przy ul. Grunwaldzkiej) wprowadza się trzech jezuitów – mówi Waldemar Gielzok, prezes Niemieckiego Towarzystwa Oświatowego.

– O każdym z nich można by napisać wiele. O. Leopold Willimsky był później superiorem klasztoru w Świętej Lipce. Wiekowy o. Felix Wierciński urodził się w Putzig, czyli w Pucku. Czuł się Niemcem, ale mówił biegle po polsku. Znał 12 języków w mowie i w piśmie. Przez wiele lat pracował w Rosji. Musiał ją opuścić w roku 1911. Trzecim był o. Alojzy Palka – opowiada.

Sto lat temu Eduard Profittlich przyjechał do Opola

– Sto lat temu, w sierpniu 1925, do opolskiego klasztoru Towarzystwa Jezusowego dołącza o. Eduard Profittlich. Musiał być w Opolu już wcześniej, bo 18 marca spowiadał w kościele w Nowej Wsi Królewskiej – dodaje Waldemar Gielzok.

Będzie tu pracował do roku 1928, duszpasterzując i prowadząc działalność misyjną, także wśród mówiącej po polsku ludności miasta. W 1930 roku przełożeni wysłali go do Hamburga. Tam także opiekował się Polonią, a 2 lutego 1930 roku złożył śluby wieczyste. Ale to pobyt w Opolu odcisnął ślad na całym jego życiu.

Eduard Profittlich urodził się 11 września 1890 roku (za niecały tydzień minie jubileuszowa, 135. rocznica urodzin) w Birrsdorf w powiecie Ahrsweiler w dzisiejszej Nadrenii-Palatynacie. Był ósmym z dziesięciorga dzieci Doroty z domu Seiwert i Markusa Profittlich.

Eduard Profittlich

Po szkole ludowej proboszcz przygotowuje go do podjęcia nauki w progimnazjum w Ahrsweiler. Na Wielkanoc 1909 roku przenosi się do szkoły w Linzu. W 1912 zdaje tam maturę. Rok później wstępuje do jezuitów, a czasie wojny zatrudnia się w szpitalu jako pielęgniarz i asystent chirurgiczny.

Rodzice woleliby, aby został księdzem diecezjalnym. Mieli nadzieję, że łatwiej będzie mógł im w jakichś trudnych sytuacjach pomagać. Ale on wybiera zakon. Marzy o tym, by – naśladując brata, który był misjonarzem w Brazylii i tam zmarł – pojechać do Rosji i poświęcić się jej chrystianizacji.

Ojciec Eduard Profittlich miał wielki talent językowy

W 1922 roku przyjmuje święcenia kapłańskie. Po nich kontynuuje studia w Papieskim Instytucie Wschodnim w Rzymie. W ramach przygotowania do pracy misyjnej w Rosji, zostaje wysłany do Krakowa. Ma duży talent językowy. Uczy się polskiego na tyle skutecznie, że w tym języku pisze i broni w Kolegium Jezuickim (obecnie Uniwersytet Ignatianum) w Krakowie dwa doktoraty – z filozofii w 1923 i z teologii rok później.

Rok 1930 przynosi przełom w jego życiu. Zostaje posłany do Estonii. Pomaga mu bardzo dobrą znajomość polskiego i rosyjskiego 4 grudnia obejmuje parafię św. Apostołów Piotra i Pawła w Tallinie. Katolików w Estonii nie było zbyt wielu (statystyki z początku XX wieku mówią o 6 tysiącach wiernych) i żyli w rozproszeniu. Najwięcej było wśród nich Polaków lub osób mających polskie pochodzenie oraz Litwinów.

Eduard Profittlich

11 maja 1931 roku papież mianuje o. Eduarda administratorem apostolskim dla Estonii.

Rzuca się w wir pracy. Doprowadza do wydania pierwszego tygodnika kościelnego w Estonii. Czyta go przede wszystkim miejscowa inteligencja. Na kazania nowego administratora przychodzą nie tylko katolicy. Liczba wiernych szybko rośnie, a administrator zakłada nowe parafie. W 1934 obsługuje je już 10 księży, a także sprowadzone z Polski i z Czech siostry zakonne. Katolickie lekcje religii odbywają się w czterech szkołach, w siedmiu językach.

We wrześniu 1933 roku papież Pius XI przyjął ojca Eduarda na audiencji w Watykanie i mianował go protonotariuszem apostolskim. Dwa lata później administratorowi udaje się doprowadzić do podpisania z rządem estońskim konkordatu. Potwierdza on prawny status administracji apostolskiej Estonii.

27 grudnia Eduard Profittlich zostaje mianowany arcybiskupem tytularnym Hadrianopolis di Haemimonto. Tego samego dnia odbywa się biskupia konsekracja w kościele parafialnym św. Piotra i Pawła w Tallinie. Na biskupa święci niemieckiego jezuitę nuncjusz Antonino Arat. Współkonsekratorami są biskup pomocniczy Rygi oraz hierarcha kościelny z Finlandii. Katedrę w tym mieście ustanowi dopiero – blisko 90 lat później – papież Franciszek.

Trudny wybór

Podpisanie paktu Ribbentrop – Mołotow, a potem wybuch II wojny światowej zmienia drastycznie położenie Kościoła w Estonii i samego biskupa. W czerwcu 1940 roku Związek Radziecki zajął Estonię.

Jesienią 1940 roku Eduard Profittlich pisze do Rzymu list z pytaniem, czy ma zostać na miejscu, czy wobec narastającego napięcia politycznego wracać do Rzymu. O swojej decyzji powinien powiadomić ambasadę Niemiec najdalej 15 listopada. Ale do tego czasu odpowiedź z Watykanu nie nadchodzi. Arcybiskup wysyła w styczniu 1941 nowy list. Miesiąc później dostaje odpowiedź za pośrednictwem Nuncjatury Apostolskiej w Berlinie.

Z pisma wynika, że papież zostawia mu wolną rękę, ale przypomina, iż jego decyzja powinna uwzględniać dobro dusz mu powierzonych.

Po modlitwie i namyśle biskup powiadamia papieża o pozostaniu w Estonii i prosi o błogosławieństwo. Jednocześnie gorliwie pomaga osobom, które próbują się z Estonii ewakuować. On sam mimo nacisków niemieckiej ambasady nie decyduje się na zrzeczenie się estońskiego obywatelstwa i przyjęcie na powrót niemieckiego.

Informuje też krewnych w Niemczech o swojej decyzji.

„Nawet jeśli przyszłość nie wygląda różowo z ludzkiego punktu widzenia, postanowiłem zostać” – pisał. – „Wszakże jest rzeczą słuszną, aby pasterz był ze swoją owczarnią, dzieląc jej radości i nieszczęścia. Muszę powiedzieć, że chociaż podjęcie tej decyzji zajęło mi kilka tygodni, nie zrobiłem tego ze strachu lub niepokoju, ale z wielką radością. A kiedy w końcu stało się jasne, że powinienem zostać, moja radość była tak wielka, że z wdzięcznością i radością odmówiłem „Te Deum” („Ciebie Boże wielbimy” – przyp. red.). (…) „Wiem, że Bóg jest ze mną. A wtedy wszystko będzie dobrze. A moje życie i – jeśli zajdzie taka potrzeba moja śmierć będą życiem i śmiercią w Chrystusie”.

Aresztowanie i wywózka

– Biskup Eduard Profittlich pokazał się jako przykład pasterza i wzór ewangelicznego postępowania – uważa Waldemar Gielzok. – Już wtedy, gdy zdecydował się, realizując powołanie, udać się, w pewnym sensie, na krańce ziemi. Dla osoby urodzonej w Niemczech uczenie się języków polskiego i rosyjskiego było wielkim wyzwaniem. To trochę tak, jak dla Polaka język węgierski. Już to wymagało wielkiej odwagi.

– No i ten jezuita jest świadomie częścią Kościoła powszechnego, otwartego na działalność misyjną. Jezuici byli zgromadzeniem międzynarodowym. A Eduard Profittlich był gotów cała wiedzę i talenty wykorzystać do duszpasterskiej pracy u podstaw – na ambonie i w konfesjonale. Decyzja o pozostaniu tam, gdzie go papież posłał – mimo wojny i wchłonięcia Estonii przez Związek Radziecki – była tylko dopełnieniem jego wcześniejszych wyborów – stwierdza Waldemar Gielzok.

Eduard Profittlich
Ojciec Eduard Profittlich

Sytuacja Kościoła i biskupa w Tallinie pogorszyła się gwałtownie po napaści Niemiec na ZSRR. Mieszkających w Rosji Sowieckiej Niemców dotknęła fala prześladowań.

W nocy 27 czerwca 1941 ośmiu funkcjonariuszy NKWD rozpoczęło przeszukiwanie domu biskupiego. Zabrano część wyposażenia, korespondencję i kartotekę parafialną. Biskup został oskarżony o szpiegostwo na rzecz Niemiec i aresztowany. Poprosił funkcjonariuszy o możliwość wejścia do kościoła na krótką modlitwę i uzyskał zgodę.

Wywieziono go do Kirowa – 800 km od Moskwy. W październiku 1941 po wielu nocnych przesłuchaniach i torturach przygotowano wobec biskupa akt oskarżenia. Zarzucono mu antysowiecką agitację poprzez wykorzystywanie uczuć religijnych. A ponadto sianie nienawiści do ZSRR i partii komunistycznej. Wizyty w niemieckiej ambasadzie stały się przyczyną oskarżenia o szpiegostwo.

Ojciec Eduard Profittlich – jego losy odkryto po blisko 50 latach

Po 11 dniach, 25 października 1941 rozpoczął się jego proces. Biskup został uznany za winnego i skazany. Apelował do Sądu Najwyższego, ale jego wniosek odrzucono. Trafił z wyrokiem śmierci (wydanym 21 listopada 1941) do obozu pracy w Kirowie, gdzie zmarł 22 lutego 1942.

O jego losach nie wiedzieli wówczas ani obywatele Estonii, ani krewni biskupa w Niemczech.

Ujawniono je dopiero w 1990 roku, kiedy Estonia odzyskała niepodległość. 12 czerwca tegoż roku Sąd Najwyższy dokonał całkowitej rehabilitacji duchownego.

Konferencja Biskupów Federacji Rosyjskiej w styczniu 2002 rozpoczęła procedurę związaną z procesem beatyfikacyjnym. W maju 2003 proces formalnie otwarto w Petersburgu. 18 grudnia 2024 papież Franciszek ogłosił dekret o męczeństwie Sługi Bożego Eduarda Profittlicha.

Uroczystości beatyfikacyjne odbyły się w sobotę 6 września na pl. Wolności w Tallinie. Dziękczynna msza św. w kościele oo. Jezuitów w Opolu odbyła się w tę samą sobotę o godz. 18.00. Przewodniczył jej bp Andrzej Czaja.

Ojciec Eduard Profittlich – opolanie dziękowali za jego beatyfikację

W liturgii uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych z wicemarszałkiem Zbigniewem Kubalańcą na czele. Mniejszość niemiecką reprezentowali lider dyrektor biura VdG Joanna Hassa, lider VdG i TSKN Rafał Bartek oraz Waldemar Gielzok. Mszę św. koncelebrowali księża z dekanatu opolskiego, Wydziału Teologicznego UO oraz wikariusz biskupi ds. mniejszości.

Kazanie wygłosił prowincjał Prowincji Południowej Towarzystwa Jezusowego, o. Jarosław Paszyński. Przypomniał o niemieckim pochodzeniu nowego błogosławionego, jego studiach w Holandii i w Krakowie, pracy duszpasterskiej, także dla Polaków, w Opolu i w Hamburgu. Przypomniał posługę w Estonii i decyzję o pozostaniu wśród swoich wiernych zarówno po zajęciu Estonii przez Związek Radziecki, jak i w czasie prześladowań, jakie go dotknęły po ataku Niemiec na ZSRR.

– Wyrażamy naszą wdzięczność w jezuickim kościele, bo tutaj w 1925 roku przyjechał wyniesiony dziś na ołtarze jezuita i posługiwał przez trzy lata, dzieląc się wiarą i pokojem zarówno z Polakami, jak i z Niemcami – mówił o. Jarosław Paszyński. – Czego nas uczy beatyfikowany dzisiaj Eduard Profittich? Uczy nas głębokiej relacji z Chrystusem i nas szacunku do ludzi należących do innych narodów i mówiących różnymi językami. Uczy nas także wewnętrznej wolności pełnej woli Bożej.

Na zakończenie liturgii bp Czaja odmówił modlitwę o pokój za wstawiennictwem nowego błogosławionego. Po mszy św. świętowanie przeniosło się na plac przed kościołem. Każdy mógł spróbować estońskich słodyczy z cynamonem, zabrać sobie jabłko z chorągiewką ze słowami „Wiara i pokój”. A także wziąć do domu obrazek i folder z podobizną nowego błogosławionego. Wreszcie kartkę i ołówek z jego imieniem i nazwiskiem. Ten ostatni prezent nawiązywał do rady o. Eduarda, by zapisywać cenne myśli, jakie nam Bóg podpowiada.

Czytaj także: Wielkie zmiany w opolskich parafiach. Biskup Andrzej Czaja przenosi proboszczów i wikarych

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: Diecezja OpolskaHistoriakościółKościół Opole
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • zamek w Strzelcach Opolskich mieszkania

    Jest ruina, mają być mieszkania. Szykuje się metamorfoza zamku

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Elon Musk nie był zainteresowany tym zamkiem. Pojawił się nowy chętny

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Debiuty w Opolu wygrała Karolina Charko, ale koncert zdominował ktoś inny

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Opole 2026 – SuperJedynki zaskoczyły. Nie zawsze w pozytywnym sensie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Rewolucja w centrum Opola. Ogródki letnie zamiast miejsc parkingowych

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025