Odra przegrała z ŁKS-em w Łodzi 0-1, ale swojej postawy wstydzić się nie musi. Podopieczni Adama Noconia w pojedynku z najlepszą ekipą drugiego szczebla zaprezentowali się przyzwoicie. Niemniej ich dorobek punktowy zatrzymał się na 37 punktach, który przy bilansie bramkowym 39-48 daje im finalnie 15 lokatę w tabeli 1 ligi.
Jeśli chodzi o sobotnie starcie to pierwsi przed szansą na zdobycie gola stanęli miejscowi. W 10 minucie gry do rzutu wolnego ustawionego tuż przed polem karnym opolan podszedł Michał Mokrzycki. Uderzył jednak w mur. Przyjezdni odpowiedzieli niemalże momentalnie, gdyż w kolejnej akcji Borja Galan groźnie przymierzył zza „szesnastki”, ale piłka tylko obiła słupek. Zaraz dopadł do niej Dawid Czapliński, ale posłał ją tuż nad poprzeczką.
Gdy inauguracyjna odsłona dotarła do półmetka łodzianie dopięli swego. Przed bramką naszego zespołu futbolówkę otrzymał Pirulo, poradził sobie z Mateuszem Kamińskim i Maksymilianem Pingotem, po czym strzałem przy bliższym słupku dał ŁKS-owi prowadzenie. Po tym wydarzeniu miejscowi próbowali pójść za ciosem. Niebawem Dominik Kalinowski ze sporym trudem obronił bombę Dankowskiego. Na tym łodzianie nie poprzestawali i przejęli inicjatywę, aczkolwiek już niewiele z tego wynikało.
Odra podjęła rękawice
Po zmianie stron swoją okazję miał jeszcze Pirulo, ale na posterunku był golkiper Odry. Z biegiem czasu wydawało się też, że wreszcie obudzili się też niebiesko-czerwoni. Najpierw w polu karnym rywale dobrze znalazł się Borja Galan, ale w ostatniej chwili zastopował go Maciej Dąbrowski. Natomiast pięć minut później nieznacznie z dystansu pomylił się Rafał Niziołek.
Potem już jednak przyjezdni nie mieli większego pomysłu na sforsowanie defensywy rywali. Aż wreszcie, kwadrans przed końcem, byli najbliżej zdobycia gola. Zza pola karnego huknął Dawid Czapliński, ale piłka tylko ostemplowała poprzeczkę. Za to później miejscowi już umiejętnie grali w obronie, sami nie kwapiąc się zbytnio do ataku i wynik nie uległ zmianie.
ŁKS Łódź – Odra Opole 1-0 (1-0)
Bramka: 1-0 Pirulo – 23.
Odra: Kalinowski – Paprzycki (84. Żemło), M. Kamiński, Pingot, Tkocz (90. Klimek) – Makuszewski, W. Kamiński (80. Urbańczyk), Niziołek, Borja Galan, Nowak (84. Bednarski) – Czapliński (90. Guzdek).
Żółte kartki: Borja Galan, Tkocz.
Czytaj także: Prezes Odry Opole podsumowuje mijający sezon: Trzeba było zmodyfikować cele.




