Po trwającym około 45 minut spotkaniu w Złotej Sali reprezentanci polskiego i niemieckiego parlamentu wygłosili oświadczenia dla mediów.
– Dziękuję za przyjazd i za przyjaźń – zwrócił się do wiceprzewodniczącej niemieckiego parlamentu Włodzimierz Czarzasty. – Rozmawialiśmy w perspektywie 35-lecia podpisania polsko-niemieckiego traktatu. Moja pierwsza zagraniczna wizyta była w Niemczech. Niemcy są naszym bardzo dobrym partnerem i przyjacielem w Unii Europejskiej. O tę przyjaźń trzeba dbać. Mamy bardzo dobre relacje gospodarcze, jesteśmy sąsiadami, mamy wspólną historię. W minionych latach różnie bywało, ale musimy myśleć o przyszłości. Także w kontekście naszego wspólnego bezpieczeństwa. Mamy takie państwo jak Rosja. Ono może zagrażać nie tylko Ukrainie, ale i Polsce i Niemcom.
Warto zmierzać do współpracy
Marszałek podkreślił, że z Andreą Lindholz rozmawiał m.in. o pomniku polskich ofiar wojny i okupacji w Berlinie, a także o zakończeniu procesu zadośćuczynienia wobec żyjących jeszcze w Polsce ofiar II wojny światowej.
– Rozmawialiśmy o tym w sposób przyjacielski i otwarty – zapewnił. – Dyskutowaliśmy też o umowie podpisanej miedzy naszymi krajami 17 czerwca o współpracy w dziedzinie obronności. Oraz o planowanym na październik spotkaniu przewodniczących parlamentów Francji, Niemiec i Polski. A także o planowanym na maj przyszłego roku spotkaniu, na które zaprosiłem wszystkich szefów parlamentów w Unii Europejskiej oraz z Wielkiej Brytanii i Ukrainy. Rozmawialiśmy także o mniejszości niemieckiej w Polsce i polskiej mniejszości w Niemczech. Bez względu na to, jakie będą nastroje, to nastroje w sposób odpowiedzialny budowane, muszą zmierzać do bliskiej współpracy między narodem polskim i niemieckim.
– Bardzo się cieszę, że mogliśmy się – przy okazji planowanego na popołudnie koncertu spotkać się i porozmawiać – odpowiedziała Andrea Lindholz. – Zobaczyć się i wymienić doświadczeniami. Z zawodu jestem prawniczką. To prawnicy piszą umowy i traktaty, ale najważniejsze jest wypełnienie tych traktatów życiem. Tym ludziom, którzy przez ostatnie 35 lat życiem traktat wypełniali, chcemy wyrazić naszą wdzięczność. Doceniamy zaangażowanie mniejszości niemieckiej w Polsce. Można jej członków nazwać ambasadorami relacji między naszymi krajami.
Traktat trzeba wypełnić życiem
– Rozmawialiśmy z panem marszałkiem o przeszłości, ale jeszcze ważniejsze jest pamiętanie o przyszłości. Jeśli patrzymy na Europę pełną wyzwań, to widzimy potrzebę wspólnego działania. Doceniamy wkład, jaki Polska wniosła w bezpieczeństwo Europy i jednocześnie w bezpieczeństwo Niemiec. Doceniamy po naszej stronie także dynamiczny rozwój polskiej gospodarki i bardzo za to dziękujemy. (…)
Wiceprzewodnicząca Bundestagu zapowiedziała też wznowienie w październiku obrad polsko-niemieckiego Okrągłego Stołu.
– Są wrażliwe punkty historii, o której musimy rozmawiać i znaleźć wspólne rozwiązania. Proces pojednania jest ważny wobec naszej trudnej przeszłości, ale także wobec przyszłości. Chcemy wzmocnić nasze relacje – zauważała.
Andrea Lindholz po spotkaniu z marszałkiem Sejmu rozmawiała z przedstawicielami mniejszości niemieckiej i gośćmi z Niemiec, którzy przyjechali we wtorek do Opola. Po południu zwiedzi wystawę w Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Niemców w Polsce, a także katedrę i opolski Rynek. O 18.00 będzie gościem koncertu w Kochanowskim.
– Z naszego punktu widzenia spotkanie pani przewodniczącej z marszałkiem właśnie w Opolu jest wydarzeniem historycznym – powiedziała „O!Polskiej” Joanna Hassa, dyrektor biura Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce. – Także dlatego, że wszyscy możemy się właśnie tu, gdzie mniejszość ma swoje miejscem, przy jednym stole spotkać i o relacjach polsko-niemieckich porozmawiać.
Czytaj także: Nowa placówka MSWiA nad Odrą. Najpierw hiperbaria, potem rehabilitacja
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania









