niedziela, 7 czerwca, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Tylko u nas

Niemcoznawca: Wracamy do normalnych relacji, ale konflikty nie znikną

- Wracanie do dyskusji o reparacjach nie ma najmniejszego sensu. Bo to jest polityczna abstrakcja - mówi Piotr Madajczyk, niemcoznawca w Instytucie Studiów Politycznych PAN.

Krzysztof Ogiolda Krzysztof Ogiolda
2024-02-21
w Najważniejsze, Opole, Region, Tylko u nas
Piotr Madajczyk

Premier Donald Tusk i kanclerz Olaf Scholz w Berlinie. / fot. Kancelaria Prezesa Ministrów

REKLAMA

Piotr Madajczyk – rozmowa

Krzysztof Ogiolda: Czy Donald Tusk podczas wizyty w Berlinie definitywnie zrezygnował z niemieckich reparacji? A może przeciwnie, otworzył realną szansę na jakieś zadośćuczynienie ze strony zachodnich sąsiadów?

Piotr Madajczyk: – Reparacje to jest zakończona historia. I to zostało wyraźnie, i definitywnie powiedziane. Ale jednocześnie premier odwołał się do jakiejś formy zadośćuczynienia, której Polska od Niemiec oczekuje. Ona w czasie samej wizyty nie została doprecyzowana. Mimo to już wcześniej propozycje takiego zadośćuczynienia się pojawiały.

Co by to – zdaniem pana profesora – mogło być? Bo to nie może być byle co, jakiś drobny gest.

– Wciąż potrzebny jest ze strony niemieckiej gest, który pokazałby, że Niemcy rozumieją, iż od strony etycznej i finansowej problem wojennych szkód i strat nie został do końca uregulowany. Oni mają świadomość, że o ile relacje Polaków do Niemiec na początku XXI wieku były wręcz entuzjastyczne, obecnie ostygły. Strona niemiecka mogłaby się włączyć w odbudowę jakiegoś zniszczonego podczas wojny obiektu. Na przykład Pałacu Saskiego. Zadośćuczynieniem mogłoby być założenie fundacji dla jeszcze żyjących ofiar. Fundacji, która nie symbolicznie, ale realnie pomoże osobom z najstarszej generacji. To znaczy w złym stanie zdrowia, które podczas wojny z niemieckich rąk różnych represji doświadczyły. To jest jedyna racjonalna strategia, która pozwoli zasklepić tę stale jątrzącą się w ostatnich latach ranę w stosunkach polsko-niemieckich.

Blisko 80 lat po wojnie dużo tych ofiar nie będzie…

– Więc może to być inna fundacja. Mogłaby pomóc w odzyskaniu zrabowanych dzieł sztuki. Mówiłem o odrestaurowaniu Pałacu Saskiego. Ale to nie musi być rozwiązanie tak bardzo warszawocentryczne. To mogą być inne miejsca i obiekty ustalone w wyniku ogólnopolskiej dyskusji. Nie rozmawiamy o bilionowych odszkodowaniach jak poprzednio, ale takie niemieckie gesty nie mogłyby być jedynie symboliczne.

To jest wystarczające rozwiązanie?

– Wracanie do dyskusji o reparacjach nie ma najmniejszego sensu. Bo to jest polityczna abstrakcja. Mówili to po niemieckiej stronie wszyscy, i kanclerz, i Zieloni. Trzeba próbować zrobić coś, co będzie znaczące, ale możliwe.

Kiedy w 1991 roku powstawał Trójkąt Weimarski łączący Polskę, Francję i Niemcy, pomagał naszej integracji z Zachodem. W ostatnich latach był mocno martwy. Jaką rolę może pełnić teraz?

– Trudno jest prorokować. Trójkąt Weimarski w ciągu ostatnich ponad 30 lat na przemian był ożywiany. I zapadał w sen. Wiele osób ma pewnie wątpliwości, czy on się jeszcze nadaje do uratowania. W moim mniemaniu dwie rzeczy są bardzo istotne. W Paryżu zapowiedziano nowy układ i ożywienie relacji Polski z Francją. Relacje polsko-francuskie cierpiały chronicznie na brak wspólnych interesów. To jest w kontaktach dwóch państw gorsze niż konflikty. W dobrych czasach stosunki Polski i Niemiec wyglądały lepiej. Jest infrastruktura służąca współpracy. W relacjach z Francją coś trzeba zmienić.

Sprawa druga: Szerszy kontekst międzynarodowy może współpracę w trójkącie pobudzać, a i wymuszać?

– Dotąd, nawet jak coś nie funkcjonowało, mogliśmy być względnie spokojni. Po pierwsze był pokój, po drugie Amerykanie. Dziś pokoju nie ma. A czy Amerykanie nadal będą gwarantem owego pokoju i bezpieczeństwa, to już też nie jest takie pewne. To na politykach europejskich wręcz wymusza harmonijną współpracę.

Łatwo nie będzie. Część interesów jest sprzeczna.

– I trzeba to jasno mówić. Konieczna jest współpraca związana ze zbrojeniami. Ale brojenia to są wielkie pieniądze. A za nimi będą szły pytania o to, kto będzie produkował, kto będzie kupował. I kto będzie zarabiał. To nie będzie tylko sympatyczna współpraca. To będzie także twarda gra interesów. Ale – jak powiedziałem – zmieniona sytuacja geopolityczna będzie na politykach wręcz wymuszała współdziałanie.

Ale jednocześnie polski premier nie ukrywał – mówiąc choćby o energetyce jądrowej – mamy swoje interesy i zamierzamy ich pilnować.

– To, że się odbudowuje relacje z Niemcami, to nie oznacza, że musimy się z nimi zgadzać we wszystkim. Będą w Niemczech organizacje próbujące blokować budowę elektrowni atomowych w Polsce. Będą spory o polskie porty na Bałtyku. Bowiem są one rozbudowywane i będą konkurencją dla niemieckich portów. Wracamy do normalnych relacji, ale konflikty nie znikną. W normalnych relacjach i kontaktach różnice interesów są czymś normalnym. Ale to nie oznacza, że mamy się nawzajem zwalczać. Różne interesy nie powinny być przeszkodą, by znowu działało Forum Polsko-Niemieckie, polsko-niemiecki „okrągły stół” z udziałem mniejszości niemieckiej i Polaków w Niemczech także. To jest w polskim interesie by o Polaków w Niemczech zadbać. Oczekuję, że odnowiona zostanie stała współpraca: sieć konsultacji, kontaktów, dyskusji między obydwoma krajami.

Donald Tusk wyraźnie mówił w Berlinie o tym, że Unia Europejska, gospodarczo silniejsza od Rosji i ludniejsza od niej nie może mniej wydawać na zbrojenia i być militarnie słabsza. Chyba, że chcemy, aby Putin wygrał wojnę.

– Polski premier bardzo emocjonalnie mówił o tych niebezpieczeństwach i zagrożeniach, z jakimi jesteśmy dziś konfrontowani. Ale w Niemczech atmosfera wokół wojny i relacji z Rosją też się zmieniła. Niemcy mają swoje problemy, ale to nie jest przypadek, że najpopularniejszym politykiem jest minister obrony. Strona niemiecka w związku z tym jest podatna na to, co Donald Tusk mówił. Po rosyjskiej agresji na Ukrainę pozycja Polski na tle innych państw Europy mocno poszła w górę. Potem osłabła. Teraz odbudowanie roli Trójkąta Weimarskiego oznacza ponowne wzmocnienie roli Polski. Jeśli chcemy integrację Unii Europejskiej pchnąć do przodu, jeśli chcemy tworzyć jej siły obronne, to w tym momencie oś Paryż – Berlin – Warszawa jest konieczna. Ale nie możemy zapominać, że Polska – pozostając w tym trójkącie ważnym partnerem – jest jednak partnerem najmniejszym, także gospodarczo i finansowo. A jednocześnie nie ma wątpliwości, że bez Polski takiego projektu zrealizować się nie da. I to oznacza wzmocnienie polskiej pozycji. Nie możemy popadać w megalomanię. Żeby być naprawdę równym partnerem, musielibyśmy zwiększyć PKB jeszcze 3-4 razy. Ale partnerzy już teraz wiedzą, że nasze włączenie do budowania silniejszej Europy jest konieczne.

Czytaj też: Polska i Niemcy potrzebują współpracy. „To lepsze i tańsze, niż konflikt”

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.

Tags: Donald TuskHistoriaNiemcywojna
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • zamek w Strzelcach Opolskich mieszkania

    Jest ruina, mają być mieszkania. Szykuje się metamorfoza zamku

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Opolskie świętuje z przytupem. Moc wydarzeń w Mosznej

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Elon Musk nie był zainteresowany tym zamkiem. Pojawił się nowy chętny

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Debiuty w Opolu wygrała Karolina Charko, ale koncert zdominował ktoś inny

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Opole 2026 – SuperJedynki zaskoczyły. Nie zawsze w pozytywnym sensie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025