MKS Kluczbork pokonał rezerwy Rakowa
Tak po prawdzie trudno jednak było spodziewać się innego obrotu spraw, skoro zaplecze mistrza Polski to aktualnie przedostatnia ekipa w tabeli grupy 3. Po tej wygranej podopieczni Łukasza Ganowicza awansowali na trzecią pozycje w zestawieniu. Wszak w 16. meczach uzbierali 26 punktów przy bilansie bramkowym 24-16 (pełna tabela TUTAJ).
To co najważniejsze w tym spotkaniu działo się zanim inauguracyjna odsłona osiągnęła półmetek. Dopiero co bowiem mijał kwadrans, a piłkę do siatki posłał pięknym strzałem Patryk Tuszyński. Jakby tego było mało niespełna 200 sekund później w jego ślady poszedł Patryk Wiszniowski. Aczkolwiek on wykorzystał rzut karny. Ten został podyktowany za faul na Bartoszu Włodarczyku. Potem gospodarze mieli swoje szanse na podwyższenie wyniku, ale już nie byli tak skuteczni jak wcześniej.
Po zmianie stron również jednak nie potrzebowali czasu by ostatecznie dopiąć swego. Nie minęła łącznie godzina gry a golem na 3-0 „wynik zamknął” Bartosz Włodarczyk wykrozystując podanie Tuszyńskiego. Po tym ciosie rywale już się nie podnieśli.
MKS Kluczbork – Raków II Częstochowa 3-0 (2-0)
Bramki: 1-0 Tuszyński – 16., 2-0 Wiszniowski – 20. (karny), 3-0 Włodarczyk – 59.
MKS: Szczerbal – Lechowicz (90. Paszkowski), Trojanowski, Maj, Napora, Wiszniowski, Neison (79. Płonka), Nowak (85. Szota), Wienczek, Tuszyński (85. Begar), Włodarczyk (79. Rachel).
Żółte kartki: Lechowicz.
Czytaj także: Mickiewicz Kluczbork z piątym zwycięstwem z rzędu na zapleczu elity



