środa, 10 czerwca, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Mariusz Szczygieł w Opolu: Celebruję małe rzeczy

- Uznałem, że ważniejszy jest mój mały świat. I na to trzeba stawiać. Na relacje, na najbliższych. Na dobre współżycie z nimi - powiedział Mariusz Szczygieł podczas spotkania w Opolu. Autor „Gottlandu”, „Nie ma” i „Osobistego przewodnika po Pradze” spotkał się z czytelnikami w wypełnionym po brzegi namiocie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w ramach projektu Zaczytane Opolskie.

Krzysztof Ogiolda Krzysztof Ogiolda
2025-04-10
w Najważniejsze, Opole, Tylko u nas
mariusz szczygieł w Opolu

Mariusz Szczygieł w Opolu w ramach projektu Zaczytane Opolskie - fot. KOG

REKLAMA

Jeszcze zanim spotkanie się rozpoczęło, Mariusz Szczygieł zrobił zdjęcie publiczności zgromadzonej w Opolu. Jak tłumaczył, fotografia była dla mamy, która nie dowierza, że na spotkania z reportażystą przychodzą tłumy, a on ma im wiele do powiedzenia.

Mariusz Szczygieł w Opolu: Patrzę na politykę jak na teatr

Tadeusz Chrobak, dyrektor WBP w Opolu, witając gościa podkreślił, że spotkanie to otwiera dziewiąta edycję cyklu „Zaczytane Opolskie” w Opolu. Dr Mateusz Torzecki, moderator spotkania, rozpoczął je od pytania o rok 2025. Prowadzący przyznał, że ów rok mu się ze względów politycznych nie podoba.

– Cóż tam panie w polityce? Chińcyki trzymają się mocno – zacytował „Wesele” Wyspiańskiego.

– I Amerykanie też – odparł gość. – Ja się tym interesuję. Ale bywały gorsze momenty. I szliśmy do przodu. Dopóki nie jest zagrożone nasze życie, to da się przez to przejść. W pandemii miny też mieliśmy niewesołe, ale przetrwaliśmy. Może nie wszyscy. Wielka szkoda. Ale życie nie daje się łatwo stłamsić. Patrzę z dystansem.

– Śmieszy mnie ten pomarańczowy pan. To jest niebywałe, jak można wysoko zajść w sensie postawienia w świecie i posiadania pieniędzy. Jak można być wysoko, mieć wszystko. A być postacią groteskową. Patrzę na to trochę jak na teatr – powiedział Mariusz Szczygieł w Opolu.

Mariusz Szczygieł w Opolu: Wycisnąć z życia co najlepsze

– Celebruję małe rzeczy – ciągnął reportażysta. – Uznałem, że ważniejszy jest mój mały świat. I na to trzeba stawiać. Na relacje, na najbliższych. Na dobre współżycie z nimi. Również na to, żeby sobie też zrobić przyjemność. Na przykład dobrą lekturą w ramach „Zaczytania”. Albo dobrym jedzeniem. Żeby polityka nie psuła mi nastroju i nie wpychała w negatywne emocje.

Gość wieczoru przyznał, że ma do życia podejście czeskie. Także dlatego, że jest – jak większość Czechów – niewierzący.

– Oni mi uświadomili, że mają jedno życie, bo nie mają tej metafizycznej perspektywy. Większość z nas ma dwa życia. Tu i tam. Więc proszę się nie bać śmierci. Im krócej tu, tym dłużej tam. Dla człowieka wierzącego to jest normalna prawidłowość – powiedział Mariusz Szczygieł w Opolu.

– Jak nie mam metafizycznej perspektywy, to trzeba to jedno życie wykorzystać. Wycisnąć z niego co najlepsze. Ktoś mnie kiedyś spytał, jaki może być sens życia ateisty. On jest taki sam, jak sens życia nie ateisty: Dobrą drogą dojść do śmierci. A co potem, jest tajemnicą – stwierdził.

Czytaj to, co cię wyprzedza

Duża część rozmowy, jaką w namiocie WBP w Opolu prowadzili dr Mateusz Torzecki i Mariusz Szczygieł, dotyczyła różnych aspektów literatury i lektury.

– Raz do roku, w ramach akcji „Zaczytane Opolskie”, warto wziąć do ręki książkę, która będzie nas przerastać. Która nie ulega prawidłu gatunkowemu – zachęcił gość.

– To jest sytuacja, kiedy autor idzie przed czytelnikiem. Autorzy literatury gatunkowej – powieści kryminalnych czy romansów – idą równo z czytelnikiem. A tabloidy, gazety plotkarskie, idą za czytelnikiem. Podążają za naszymi ukrytymi pragnieniami. Dają nam ekscytację – opowiadał.

– Mam wiele książek, które przeczytałem kilka lat temu. Ale nawet jeśli nie wiem, o co w nich chodzi, to wracam do nich myślami. To jest coś fajnego. Bo nam rozwija wyobraźnię, intelekt – argumentował Mariusz Szczygieł w Opolu.

– Która z ostatnich książek przerosła Mariusza Szczygła? Tak bardzo, że nie przewidywał, co się wydarzy w następnym rozdziale – pytał prowadzący.

– Z powieściami mam kłopot – przyznał pisarz. – Na powieść, żeby się skupić, odkleić od rzeczywistości, trzeba poświęcić minimum godzinę dziennie. Trzeba porzucić na chwilę swoje życie by móc żyć życiem kogoś innego. To wymaga w naszej migotliwej cywilizacji wysiłku.

– Dla mnie pisarzem, u którego nigdy nie wiem, co będzie za rogiem – i to jest najwspanialsze – jest japoński autor Haruki Murakami. Jego powieści były dobre na czas mojej żałoby po stracie partnera. Bo on jakoś tak pisze, że w tych książkach jest powietrze dla mózgu. Niby czytam jakąś historię, ale moja myśl może trochę odlecieć. Jest jeszcze jeden pisarz, który mnie tak fascynuje: węgierski Sandor Marai – wskazał.

Kto kogo w branży księgarskiej wyzyskuje

Panowie dyskutowali także m.in. o walorach i słabościach prozy Trumana Capote oraz o toczącym się w Polsce sporze o zarobki autorów, wydawców itd.

– Autorzy uważają, że zarabiają za mało, a wydawcy pożerają te pieniądze – przyznał Mariusz Szczygieł w Opolu. – W Wydawnictwie Dowody, które reprezentuję, autorzy bardzo doświadczeni jak ja i debiutanci mają ten sam procent – 8 procent – od ceny książki. Wydawcy uważają, że zarabiają za mało, bo pieniądze pożerają dystrybutorzy. Dystrybutorzy zabierają 50 procent, a największe sieci handlowe nawet 60 procent. Z tego co zostanie musi zarobić autor, a wydawca zapłacić za papier, drukarnię, promocję, grafika, korektę, redakcję itd.- wyliczał.

– Mali wydawcy nie mogą wyjść na swoje. Małe księgarnie padają. Jesteśmy w klinczu. Nikt się jak dotąd z nikim nie dogadał i moim zdaniem nie ma takiej szansy. Potrzebne jest rozwiązanie systemowe – stwierdził Mariusz Szczygieł.

Czytaj także: Anna Seniuk w Opolu. Otworzyła nową salę spotkań w WBP

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: kulturakultura opoleWBP Opole
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Policyjny pościg w Opolu

    Policyjny pościg w Opolu. 57-latek długo uciekał przez miasto

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowa hala sportowa zamieni się w wielki bazar odzieży

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Opolskie świętuje z przytupem. Moc wydarzeń w Mosznej

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Elon Musk nie był zainteresowany tym zamkiem. Pojawił się nowy chętny

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Ruch wahadłowy na DK46. Powodem budowa trasy rowerowej

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025