piątek, 16 października, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Związkowcy krytycznie o konsolidacji szpitali. Plany połączeń okrojone?

- Nie mamy dostępu do żadnych analiz, tkwimy w próżni, a minęło półtora miesiąca od spotkania z marszałkiem. Tam gdzie kończy się cierpliwość, zaczyna się rewolucja - stwierdził Marcin Laskowski, przewodniczący Regionalnej Sekcji Ochrony Zdrowia – Solidarność Opole. Związkowcy zapowiedzieli, że jeśli nie dostaną szansy poważnej rozmowy z władzami regionu i „zmierzenia się na argumenty”, będą strajkować w stolicy regionu 28 września. Zuzanna Donath-Kasiura, wicemarszałek województwa, odpiera zarzuty związkowców i informuje, że na tym etapie na tapecie jest tylko połączenie Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu z "opolską porodówką" przy ulicy Reymonta.

Anna Konopka Anna Konopka
2026-09-07
w Najważniejsze, Opole, Region
konsolidacja opolskich szpitali związkowcy

Konsolidacja opolskich szpitali to temat pierwszej konferencji, którą 6 września zwołali związkowcy. Oczekują pilnych rozmów na argumenty z władzami regionu. / Fot. Anna Konopka

REKLAMA

 

„Mamy wielki żal do włodarzy” – powtarzali związkowcy podczas pierwszej oficjalnej konferencji prasowej, w której prezentowali argumenty mówiące o tym, że konsolidacja opolskich szpitali z ich perspektywy nie ma racji bytu. Wielokrotnie podkreślali, że strony listu intencyjnego z 17 lipca – Urząd Marszałkowski i Uniwersytet Opolski – nie przedstawiły dotąd koncepcji przedsięwzięcia, ani odpowiedzi na pytania związkowców zadane na piśmie.

Konsolidacja szpitali w Opolu z USK miałaby objąć trzy specjalistyczne placówki:

  • Opolskie Centrum Onkologii (przy ul. Katowickiej),
  • Kliniczne Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii (przy ul. Reymonta),
  • Szpital Specjalistyczny im. Świętej Jadwigi (przy ul. Wodociągowej).

Konsolidacja opolskich szpitali – związkowcy mają dość czekania

– Daliśmy sobie czas, ponad półtora miesiąca. Zawnioskowaliśmy o zwołanie nadzwyczajnej Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego i czekamy na wyznaczenie terminu – poinformował Marcin Laskowski, szef Regionalnej Sekcji Ochrony Zdrowia – Solidarność Opole.

Związkowcy zapowiedzieli, że jeśli władze regionu nie zaczną z nimi rozmawiać planują dużą manifestację w centrum Opola w poniedziałek 28 września.

– Gdy kończy się cierpliwość, zaczyna się rewolucja – wskazywał Laskowski. – My jednak nie chcemy wychodzić na ulicę, ale rozmawiać w Sali Plenarnej.

Argumentowali, że jedyną aktywnością po stronie władz regionu było zwołane z dnia na dzień spotkanie marszałka Szymona Ogłazy z przedstawicielami związków, w dniu 27 lipca.

– Od tego czasu czekamy, ale nie próżnujemy. Odbyło się szereg konsultacji z personelem wszystkich załóg szpitalnych. Jednoznacznie stwierdzamy, że wszystkie związki są pełne obaw. Pytań jest więcej niż odpowiedzi – mówił Marcin Laskowski.

Pytania bez odpowiedzi? „To też odpowiedź”

Związkowcy 11 sierpnia przekazali marszałkowi zestaw pytań, których przedmiotem jest możliwa konsolidacja opolskich szpitali. W tym zawarto prośbę m.in. o:

  • analizy ekonomiczne,
  • listę zagrożeń związanych z konsolidacją oraz płynnością udzielania świadczeń medycznych,
  • gwarancje zabezpieczenia interesów pracowniczych.

– Żadnego stanowiska urzędu nie otrzymaliśmy, choć termin przekroczono. Ale dla nas brak odpowiedzi, jest też odpowiedzią – wskazał Laskowski.

Podczas konferencji dowodzono, że wszystkie trzy placówki przymierzane do konsolidacji z USK są w lepszej kondycji od największego szpitala w regionie.

– Każdy z tych trzech szpitali ma dobrą płynność finansową i dobrych menedżerów. I każdy boi się utraty autonomii, centralizacji branży zdrowia i marginalizacji pewnych decyzji, co może blokować ich rozwój – wyliczał.

„Rektor UO jest chemikiem, nie medykiem”

Zdaniem związkowców poważnym zagrożeniem jest fakt, że po konsolidacji, włodarzem wszystkich instytucji będzie USK.

– Uniwersytet Opolski powołany jest przecież do zupełnie innych zadań. Rektor jest chemikiem, a nie medykiem – punktował. – Jak się ma do tego fakt, że po konsolidacji powstanie duża korporacja, która byłaby największym świadczeniodawcą usług medycznych? – pytał retorycznie szef Regionalnej Sekcji Ochrony Zdrowia – Solidarność Opole.

Nie ominięto także problemów USK, które w środowisku medycznym mają być tajemnicą poliszynela.

– Nie mamy zastrzeżeń do bezpośredniego udzielania świadczeń medycznych w USK. Natomiast jest masa uwag do organizacji i zarządzania. Z naszego punktu widzenia, decyzyjność w USK jest rozmyta, panuje tam zarządzanie strachem i zła atmosfera. Podczas gdy pozostałe trzy szpitale są bardzo dobrze zarządzane. Dlatego też bronią się przed połączeniem rękami i nogami – argumentował Marcin Laskowski.

Dodał, że połączenie wpłynie nie tylko na gorsze warunki pracy, ale też na morale i atmosferę pracy. – A to przełoży się na dobrostan pacjentów – uciął.

Konsolidacja opolskich szpitali – dla porodówki to krok wstecz? „Technicznie niemożliwe”

Dla przedstawicieli porodówki konsolidacja to cofnięcie się z kilku powodów. Pierwszym jest zmodernizowany system informatyczny, na który szpital zdobył 6 mln zł KPO.

– Pracujemy na dwóch zintegrowanych systemach informatycznych. Dzięki nim świadczenia z NFZ rozliczamy sprawnie i szybko. Z kolei w USK są dwa odrębne systemy. Jesteśmy w tej kwestii na znacznie wyższym poziomie – wskazywała Ewa Fortuna-Ptasiewicz, przewodnicząca Związku Zawodowego Administracji ze szpitala ginekologicznego.

I jak dodała, informatycy oszacowali, że minimum rok potrwają same analizy, by te systemy w połączyć. -Technicznie konsolidacja tych szpitali jest po prostu niemożliwa. A jeśli do niej dojdzie wrócimy do starego systemy i jeszcze musielibyśmy oddać te 6 mln zł – przekonywała.

To nie koniec. – Chcemy wnioskować o pieniądze na modernizację za ok. 20 mln zł. Projekt wymaga, by placówka była samorządowa. Połączenie nas wykluczy z konkursu i zablokuje remont. Na jakości warunków stracą pacjentki – dodała Ewa Fortuna-Ptasiewicz.

O tych wszystkich sprawach związkowcy mieli poinformować urzędników. – Po naszej radzie społecznej wysłaliśmy trzy potężne prezentacje do pani wicemarszałek Zuzanny Donath-Kasiury. Nie dostaliśmy odpowiedzi. Nie wiemy co będzie dalej – stwierdziła Ewa Fortuna-Ptasiewicz.

Możliwa konsolidacja opolskich szpitali. Onkologia w Opolu może stracić referencyjność?

Konsolidacja dla onkologii wiąże się przede wszystkim z utratą referencyjności, tzw. Solo 3. Obecnie OCO jest jedynym ośrodkiem o najwyższym stopniu referencyjności w województwie opolskim (USK ma Solo 1 i musi konsultować procedury z OCO).

– Podpisanie umów dla radioterapii trwa ok. trzech miesięcy, jeśli więc autonomia szpitala się zmieni, stracimy obecnie podpisane umowy. A pacjenci przestaną być naświetlani. Trzy miesiące w onkologii to bardzo dużo – podkreślała Joanna Paluch z Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego „Konfederacja Pracy”, które działa przy OCO w Opolu.

Wskazała, że pacjenci mogą utknąć w długich kolejkach, jeśli będą leczeni w połączeniu z USK. – Jaki jest sens łączenia kilku szpitali rozrzuconych po całym mieście i zrobić jedną administrację? To nie ma żadnego sensu – mówiła.

– Musimy walczyć o własną onkologię. Nasi pacjenci mogą mieć problem z uzyskaniem świadczeń, jak tomografy. Jest ryzyko redukcji łóżek, oddziałów. Nasza specyfika służy pacjentów, dlatego, że jesteśmy mali. Boimy się również utraty dorobku naukowo-szkoleniowego. Nasz szpital prowadzi konferencje międzynarodowe, a to będzie rozdzielone między inne szpitale. Robimy też operacje z udziałem robota. Być może stracimy, to co mamy – dywagowała Joanna Paluch.

Jakie dalsze plany mają związkowcy?

Związkowcy podsumowując stwierdzili, że nie widzą żadnych plusów z proponowanej konsolidacji. Wskazywali, że z podobnych pomysłów wycofują się inne miasta, np. Olsztyn, który w lipcu w roku 2025 roku po podpisaniu listu intencyjnego, zawiesił projekt po szerokim sporze.

Marcin Lasowski zapowiedział, że jako przedstawiciele związków zawodowych i pracowników szpitali z Opola, będą obecni na sejmiku wojewódzkim – we wtorek 8 września.

Natomiast dzień później, 9 września, wygłoszą stanowisko podczas Rady Społecznej na OCO. A 10 września planowane jest spotkanie zespołu ds. ochrony zdrowia przy Wojewódzkiej Radzie Dialogu Społecznego.

Dodajmy, że decyzje odnośnie uchwały intencjonalnej o przekazanie majątku do Uniwersytetu Opolskiego. mają zapaść najpóźniej podczas październikowego sejmiku wojewódzkim.

Konsolidacja opolskich szpitali? Wicemarszałkini odpiera zarzuty

Zuzanna Donath-Kasiura w rozmowie z „O!Polską” odparła zarzuty związkowców. Przyznała, że Urząd Marszałkowski został zalany pismami i pytaniami w temacie możliwej konsolidacji.

– Listy wysyłają m.in. pojedyncze organizacje, ale uaktywniła się także nawet „Solidarność”, której nie ma w Klinicznym Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii – przyznaje wicemarszałkini.

Tłumaczy, że odpowiedzi są przygotowywane w Departamencie Zdrowia i Polityki Społecznej. Ale już teraz sygnalizuje, że na część zapytań odpowiedź nie powstanie.

– Dlatego, że ja również nie dysponuję materiałami ze spotkań roboczych. A to na ich podstawie będą przygotowywane konkretne rekomendacje – zapewniła. – Trudno w procesie analiz, rozmów odpowiadać na każde pytanie – odpiera.

Odniosła się m.in. do zarzutów do braku spotkań ze związkami. – To nieprawda. Po podpisaniu listu intencyjnego byłam we wszystkich szpitalach. Byli tam również przedstawiciele związków, pan marszałek również odbył z nimi spotkanie. Kolejne wkrótce.

Zuzanna Donath-Kasiura przypomniała, że obecnie urząd pracuje wyłącznie nad połączeniem porodówki z USK. – Mówił o tym wyraźnie marszałek i ja podczas spotkania z dyrektorami placówek. Nie rozumiem, dlaczego szpital przy Wodociągowej i onkologia tak bardzo protestują. Temat ich nie dotyczy.

Wskazała, że obecna koncepcja połączenia rozgrywa się na poziomie ministerialnym. – Ministerstwo Zdrowia planuje nieco inną rolę samorządów województw w systemie szpitalnictwa. Analizy pozostałych dwóch szpitali wstrzymujemy w ogóle – powiedziała.

Dlaczego warto połączyć porodówkę z USK?

Wicemarszałkini odpiera zarzut o niemożliwych do połączenia systemów informatycznych obu placówek.

– USK obecnie pracuje nad wdrożeniem takiego samego sytemu, jaki działa „Klinicznym Centrum” od dziesięciu lat – poinformowała Zuzanna Donath-Kasiura.

Wskazała, że połączenie szpitali umożliwi lepsze zaopiekowanie pacjentem wielochorobowym. – Nie odwrócimy trendów i musimy myśleć o przyszłości. Rozumiem, że zmuszamy trochę ludzi do wyjścia ze strefy komfortu, myślenia innymi kategoriami. Nikt nie powiedział jednak, że w momencie połączenia wszystko musi być zespolone – zastrzegła.

Zuzanna Donath-Kasiura zapewniła, że Urząd Marszałkowski jest zdeterminowany do konsolidacji, a obowiązkiem zarządu województwa jest myślenie o przyszłości.

– Mamy mały cel albo wielki cel. My musimy podejmować odważne decyzje, nie odwrócimy rozwoju cywilizacyjnego, a pacjentów wielochorobowych przybywa – tłumaczyła. – Straciliśmy już mnóstwo pieniędzy na inwestycje, dlatego, że mieliśmy oddzielnie funkcjonujące szpitale. Trzeba zrobić wszystko by otrzymać pieniądze na Centrum Pediatrii i SOR dziecięcy. A połączenie tych dwóch szpitali może nam to umożliwić – skwitowała.

Czytaj też: Konsolidacja szpitali w Opolu? „Niczego nie likwidujemy”

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: NFZ OpoleOpolskie Centrum OnkologiiPorodówka OpoleSzpital Opole WodociągowaSzymon OgłazaUniwersytet OpolskiUSK Opolezdrowie OpoleZuzanna Donath-Kasiura
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Nożownik w szkole w Opolu

    Nożownik w szkole w Opolu. 59-latek podał się za przedstawiciela handlowego

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Na głównym deptaku to nie mieszkańcy, tylko menele czują się jak u siebie…

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • W centrum Opola ma być komunikacyjna rewolucja. Są chętni do realizacji

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Śmierć za zdjęcia. Oskarżeni przerzucają się odpowiedzialnością

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • 15-latka dotkliwie pogryziona przez psa. Ma rany głowy i szyi

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025