W uroczystości na Górze św. Anny uczestniczyli m.in. senator z województwa śląskiego Henryk Siedlaczek, lider VdG Rafał Bartek, były wieloletni przewodniczący Bernard Gaida, były poseł Helmut Paisdzior oraz Joanna Hassa, dyrektor biura VdG. Także działacze mniejszości i samorządowcy. Wśród nich Edyta Gola, radna MN w sejmiku, burmistrz Leśnicy Łukasz Jastrzembski oraz wójt Reńskiej Wsi Tomasz Kandziora.
III powstanie śląskie. Wszyscy zasługują na pamięć
– Na co dzień pamięcią o wydarzeniach 1921 roku pewnie mało kto się zajmuje.Czasem przypomina o nich wielka polityka i polsko-niemieckie spory. A przecież w każdej społeczności lokalnej na Śląsku, w gminie Reńska Wieś także, ofiary działań z 1921 roku były. Byli tacy, których już później dotykały prześladowania. I to po obu stronach. Wszyscy zasługują na pamięć. Bez rozstrzygania o tamtych racjach – powiedział „Opolskiej” Tomasz Kandziora.
– Serdecznie dziękuję państwu, że wspólnie oddajemy hołd i czcimy pamięć obu stron – uczestników wydarzeń sprzed ponad stu lat. To jest ważne. Historia tych wydarzeń została w ostatnim czasie m.in. przez profesora Ryszarda Kaczmarka świetnie opracowana – mówił na cmentarzu na Górze św. Anny Lider VdG Rafał Bartek.
– Wiemy o tych wydarzeniach sprzed 105 lat o wiele więcej niż wiedzieliśmy jeszcze dziesięć, dwadzieścia czy czterdzieści lat temu. Mimo to wciąż dominują formy pamięci, które tej nowej wiedzy nie uwzględniają. My chcemy, także w roku 35. rocznicy podpisania polsko-niemieckiego traktatu „O dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy” pracować na rzecz pojednania – zadeklarował.
– Tym bardziej, że nie brakuje populistów, którzy drążą rowy między narodami i państwami. My od sześciu lat dbamy o pamięć i o to, by nasze wiązanki i znicze upamiętniały ofiary z obu stron. Nasze spotkanie niezmiennie upamiętnia ten dzień, kiedy – 5 lipca walki na Śląsku w roku 1921 się zakończyły – podkreślił Rafał Bartek.
Odróżniajmy rzetelna prawdę od obrazów politycznych
Przed dwujęzyczną modlitwą głos zabrał senator Siedlaczek. – Jestem z tym miejscem bardzo związany. Czcimy tu dziś ludzkie dramaty. Dramat tych, którzy stanęli po dwóch stronach konfliktu. O tym zapominać nie możemy. To ma być lekcja, nauka i modlitwa, by już nigdy takie cmentarze nie powstawały. Przypomnienie, że wszyscy mamy prawo w tym miejscu danym nam przez dobrego Boga żyć i umierać – mówił
Wspólnej modlitwie przewodniczył duszpasterz mniejszości narodowych, ks. prof. Andrzej Anderwald. On też przed spotkaniem na cmentarzu przewodniczył po niemiecku mszy św. w bazylice św. Anny. Po niemiecku wygłosił także kazanie.
Na jego zakończenie mówił po polsku: – Dzisiaj przypada święto Tomasza Apostoła. Czasem się go określa jako niewiernego. Ale on dla nas chrześcijan i dla mnie osobiście jest kimś, kto posiada krytyczny rozum. I pragnie wiarę w świetle rozumu umocnić. Bo wiara, jak naucza Katechizm Kościoła katolickiego jest aktem rozumu.
– Gromadzimy się, by uczcić ofiary III powstania śląskiego, ale też by wspominać 35-lecie traktatu. Św. Tomasz nas prowokuje do spojrzenia krytycznego na naszą wielość, która stanowi o tożsamości. Która jest w sercach i w umysłach mieszkańców tej ziemi. Prowokuje nas też, by odróżniać rzetelną, uczciwą historyczną pamięć od politycznych obrazów przeszłości tej ziemi. One ciągle są żywe i często ranią i dzielą – powiedział ks. prof. Andrzej Anderwald.
Czytaj także: Będzie remont organów w katedrze. Miasto dołoży 1,8 mln zł
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie






























