Co nas czeka w 2024 roku: kraj
Prof. dr hab. Radosław Markowski, politolog i socjolog z Uniwersytetu SWPS
– W 2024 roku jako zaangażowany obywatel na arenie krajowej oczekuję w pierwszej kolejności finalizacji procesu, który już się rozpoczął, czyli wypalenia politycznego zła z naszego życia. Przez osiem lat żyliśmy patologiczną normalnością, w której PiS przekraczał kolejne granice. Świadectwem tego jest, że ludzie tego obozu mówią teraz językiem dawnej opozycji, odwracając do góry nogami kolejne wartości. Tym bardziej konieczne jest więc oczyszczenie wszelkich instytucji, począwszy od mediów, przez Krajową Radę Sądownictwa, na atrapie Trybunału Konstytucyjnego kończąc.
Spodziewam się też przywrócenia cywilizowanej twarzy Polski na arenie międzynarodowej. Osiem lat rządów PiS sprawiło, że nie jesteśmy mile widziani w różnych zakątkach świata. Przede wszystkim musimy wrócić na właściwe miejsce w Unii Europejskiej. Wcześniej boksowaliśmy ponad swoją kategorią wagową. Teraz zyskujemy szansę, by wypełnić lukę po Wielkiej Brytanii. Niemcy czy Francja to nie nasza liga, ale możemy zająć miejsce obok takich krajów, jak Hiszpania czy Włochy.
Jak nowy rząd upora się z tymi dwiema priorytetowymi kwestiami, to liczę, że władza będzie miała odwagę podjąć działania w szerszej perspektywie czasowej. Żyjemy w epoce antropocenu. Jeśli chcemy, by nasze dzieci miały jakąkolwiek przyszłość, trzeba przestać cieszyć prymitywnymi wskaźnikami rozwoju, tylko zmniejszyć konsumpcję i negatywny wpływ na środowisko. Liczę, że rządowi nie braknie odwagi utopii.
Czytaj też: Donald Tusk premierem. Koalicjo, nie zepsuj tego!
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.




