Budynek UO przy ulicy Oleskiej 14 czeka wyburzenie. Uniwersytet Opolski przeznaczył na usunięcie i zaadaptowanie terenu do użytku ponad 200 tysięcy złotych. Pojawia się jednak problem wolno żyjących kotów, który – zdaniem Fundacji Kotomaniacy z Opola – jest bagatelizowany.
Budynek przy Oleskiej 14 do rozbiórki. Tam wciąż żyją koty!
W tej opuszczonej nieruchomości koty znalazły sobie schronienie. Od trzech lat opiekuje się nimi opolska fundacja Kotomaniacy. Wolontariusze cały czas prowadzą intensywne działania, obejmujące odławianie kotów, sterylizację, leczenie weterynaryjne, a także poszukiwanie nowych, odpowiedzialnych domów.
Z czasem, przez kolejne dwa lata, udało się im zabrać ponad 20 kotów z tego miejsca. Niektóre z nich były dzikie, co wymagało od wolontariuszy wielu tygodni starań, zanim udało się je złapać i zapewnić im opiekę.
Jednak w całej tej historii pojawiły się też trudne pytania – dlaczego budynek będzie zniszczony akurat przed zimą? Co z kotami, których nie uda się odłowić?
– Walczymy o to, by był czas na pomoc – mówi przedstawicielka Fundacji Kotomaniacy.
I jak dodaje, fundacja intensywnie pomaga w tym miejscu od 2021 roku.
– Mimo to nie jesteśmy w stanie, w tydzień czy dwa, wyłapać pozostałe koty. Tym bardziej ulokować je w inne miejsce w tak szybkim tempie. Szukaliśmy wsparcia w Urzędzie Miasta Opola, pozostałych organizacjach. Pytamy, czy może ktoś ma wolne miejsca w domach tymczasowych – opowiada.
Uniwersytet Opolski: Daliśmy czas na wyłapanie kotów
Rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Opolskiego, Katarzyna Kownacka, potwierdza, że UO ma wiedzę na temat kotów, które żyją w budynku. Budynek ten, jak podkreśla, jest w złym stanie technicznym i grozi zawaleniem.
– W sierpniu br. zastępca kanclerza UO w rozmowie telefonicznej poinformował przedstawicielkę Fundacji o planowanym przez UO na październik wyburzeniu budynku przy ul. Oleskiej. Z informacji przekazanych nam przez UM Opole wynika, że także Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa (WOŚiR) Urzędu Miasta Opola we wrześniu przekazywał Fundacji informację o planowanym przez UO wyburzeniu tego budynku – słyszymy.
– 30 września z WOŚiR UM Opole dostaliśmy wniosek Fundacji o przedłużenie terminu odłowu kotów wolno żyjących w tym miejscu. Wraz z wnioskiem o przedłużenie terminu odłowu, po sygnale ze strony Fundacji, WOŚiR UM Opola zwrócił się też do UO o wykonanie przeglądu zasiedlenia ww. budynku przez nietoperze i podjęcie dalszych działań w uzgodnieniu z RDOŚ Opole w tej sprawie – dodaje pani rzecznik.
Wyżej wskazaną kontrolę przeprowadził zoolog z Instytut Biologii UO, dr Grzegorz Hebda. W trakcie czynności weryfikacyjnych przeprowadzono zarówno kontrole bezpośrednie wnętrza obiektu, jak i obejście budynku z zewnątrz.
– Podczas kontroli terenowych poszukiwano śladów obecności nietoperzy i takich elementów nie odnaleziono. Ponadto, jesienią 2024 r., przeprowadzono nocną kontrolę obiektu przy użyciu detektora ultradźwięków – kontynuuje Kownacka.
Trwa walka z czasem. Ciężki sprzęt wjedzie mimo wszystko
Fundacja, która informowała zarówno Uniwersytet Opolski, jak i Urząd Miasta Opola, walczy z czasem. Wolontariusze tłumaczą, że wyłapanie zwierząt jest trudne z uwagi na to, że budynek jest zamknięty.
4 października Uniwersytet Opolski poinformował Urząd Miasta Opola, że wykonawca prac wyburzeniowych został uświadomiony o konieczności bezwzględnej ostrożności pod kątem bezpieczeństwa żyjących kotów.
– Wyjaśniliśmy jednocześnie, że w obiekcie przeznaczonym do wyburzenia nie ma tymczasowych domów dla bezdomnych kotów. Takie domy zostały umieszczone w sąsiednim magazynie należącym do UO. Poinformowaliśmy również UM Opole, że przed wykonaniem pierwszych prac rozbiórkowych wykonawca usługi dokona przeglądu obiektu. Wykonawca musi upewnić się o możliwości wykonania prac, bez narażania zwierząt na niebezpieczeństwo – przekonuje Kownacka i dodaje, że termin po raz kolejny przesunięto. Ciężki sprzęt wjedzie w poniedziałek 14 października.
Urząd Miasta Opola: „Fundacja nie zrobiła nic, aby te koty odłowić”
Adam Leszczyński, rzecznik Urzędu Miasta Opola w przesłanym do redakcji O!Polska oświadczeniu pisze:
„O planowanym wyburzeniu budynku fundacja wie od kilku miesięcy. W we wrześniu UM poprosił UO o przesunięcie terminu wyburzenia, na co uczelnia przystała. Mimo to, Fundacja nie zrobiła nic, aby te koty odłowić i przenieść w inne miejsce, do czego się zresztą zobowiązała. W filmie zamieszczonym w mediach społecznościowych Fundacja napisała, że koty powinny trafić do schroniska. Taki zabieg jest niemożliwy. Koty wolno żyjące są dzikie i takich zwierząt nie zamyka się w schronisku. Fundacja miała je przenieść w inne miejsce, ale tego nie zrobiła. Mimo, że miasto wspiera od lat wszystkie NGOsy zwierzęce dając co roku dotacje m.in. na opiekę i dokarmianie kotów wolno żyjących. Jeśli chodzi o samo wyburzanie to każda firma przystępując to prac ma obowiązek sprawdzić czy w budynku nie ma np. zwierząt lub ludzi, którzy mogliby ucierpieć podczas prac. To standardowa procedura”.
Uczelnia daje ostatni termin
Przy Oleskiej 14, w miejscu gdzie miały rozpoczynać się prace wyburzeniowe panuje wyjątkowa cisza. Wokół zniszczonego budynku widać karmę dla kotów, miski z wodą. W poniedziałek 14 października nie pojawił się sprzęt wyburzający. – Cała ta sytuacja pokazuje, jak miłośnicy zwierząt potrafią napompować problem w mediach społecznościowych. Jak widać, nie ma tu nikogo, żadnego wolontariusza, nie ma pułapek na zwierzęta. Fundacja miała dużo czasu, od trzech miesięcy wiedzieli, że budynek trzeba wyburzyć. Przez ten czas więcej się działo na Facebooku, niż tutaj – mówi nam jeden z pracowników Uniwersytetu Opolskiego.
Władze uczelni podkreślają, że plan wyburzenia budynku to nie jest zachcianka, a konieczność. – Wystarczy bardziej porywisty wiatr, a naruszona konstrukcja runie. Zimą, jakby spadł większy śnieg, to również budynek się zawali – słyszymy.
Termin wyburzenia budynku ustalono na środę 23 października.
Czytaj też: Oszustwo na wnuczka, na policjanta. Przestępcy wciąż próbują wyłudzić pieniądze
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.



