niedziela, 18 stycznia, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Ekologia

Bóbr to cwany i ostrożny zwierzak. W dodatku to typowy kombinator

Zwykle waży do 30 kilogramów, ale może się zdarzyć, że nawet 50. Długość jego ciała dochodzi do 109 centymetrów. Nic dziwnego, że bóbr uważany jest za największego gryzonia Eurazji. Pytamy eksperta, jakie ma zwyczaje i styl pracy.

Anna Konopka Anna Konopka
2023-03-27
w Ekologia, Najważniejsze, Region
bóbr

Nasz czytelnik wskazuje na gałęzie, które bóbr sukcesywnie znosi w w jedno miejsce. / Fot. czytelnik

REKLAMA
REKLAMA

Bóbr zmienia otoczenie

Efekty działalności bobra na działce usytuowanej w małym zagajniku w otoczeniu pól i niedużego strumienia od jakiegoś czasu obserwuje pan Wojciech spod Opola.

– Na emeryturze mam więcej spokoju i lubię sobie pójść na spacer po okolicznych polach – opowiada nasz czytelnik, który do redakcji „Opolskiej” przysłał zdjęcia z jednej z takich wędrówek.

CZYTAJ też: Konkurs plastyczny Zwierzodrzew. Dzieciaki, uruchomcie wyobraźnię i zgarnijcie supernagrodę!

– Od jakiegoś czasu obserwuję, jak bardzo zmienił się krajobraz w małym lasku położonym pomiędzy działkami rolnymi. Oczywiście, to robota bobra. Skrupulatnie buduje swoje tamy. Zrobił tu prawdziwe okopy. Na całe szczęście, w tym miejscu nikomu to raczej nie przeszkadza. Można się jedynie dziwić, że to wszystko jest dziełem tego w sumie nie za dużego zwierzęcia. Mimo, że bywam tu dość regularnie, to jeszcze nigdy nie udało mi się go przyłapać przy pracy – śmieje się.

O tym, że bóbr jako jedno z nielicznych zwierząt kształtuje środowisko w takim stopniu, jak człowiek, mówi nam dr Grzegorz Kłys z Instytutu Biologii Uniwersytetu Opolskiego.

Dom dla bobra – jak dla człowieka – jednorodzinny lub blok

– Bóbr budowniczy to znane zabawne powiedzenie. Ale odzwierciedla same fakty – tłumaczy dr Kłys. – To zwierzę ziemnowodne, to znaczy, że do życia potrzebuje i wody, i lądu. Ale bóbr to taki kombinator. Ma bowiem różne możliwości i ciągle je sobie dostosowuje. W zależności od uwarunkowań terenu i otoczenia. Jeśli na przykład w jego otoczeniu jest bagnisko, gdzie nie ma możliwości kopania nor, to buduje tzw. żeremie.

Żeremie to budowle z chrustu, błota, liści i szlamu wznoszone przez bobry. Mają nawet trzy metry wysokości i dziesięć szerokości.

– Zdarza się, że „gniazda” umiejscawia pośrodku żeremi, czyli w suchej ich części – opowiada opolski naukowiec. – Wszystko po to, by na bagnistym terenie stworzyć kryjówkę przed ludźmi, zwierzętami. I innymi potencjalnie niebezpiecznymi czynnikami. Bóbr jest bardzo cwanym i ostrożnym zwierzakiem. Aby wejść do swojego gniazda, kopie podziemny tunel wprost z wody. Pojawia się więc w żeremi niezauważony. W ten sam sposób z niej wychodzi. To ma też inne uzasadnienie.

Zapas pod wodą

Dlatego że, ten fascynujący gryzoń żywi się łykiem drzew, korą, gałązkami. I niektórymi roślinami zielonymi.

– Wodę traktuje trochę jak lodówkę i magazyn pokarmu na zimę – opisuje dr Grzegorz Kłys. – Drewno jest mu potrzebne albo do budowy kopca, albo właśnie jako zapas żywności. Szczególnie, gdy ziemię przykryje śnieg. A wodę skuje lód. Dlatego też topi uzbierane drewno pod wodą.

Bobry zasłynęły również jako budowniczy imponujących tam.

– W efekcie potrafią skutecznie podnieść poziom wody w zbiorniku, na którym akurat pracują – tłumaczy naukowiec. – Chodzi im o to, by podnieść poziom wody w ten sposób, by wyjście z nory było pod wodą. Tamy budują po to, by stworzyć środowisko idealne dla siebie. Kształtując je podobnie, jak robi to człowiek. W związku z tym zdarza się, że bobry robią to drastycznie. Podwyższony poziom wody powoduje na przykład zalewanie pól. I tak się nierzadko zaczyna przysłowiowa walka o miedzę.

Naukowiec wspomina, że jego czasach szkolnych spotkanie bobra graniczyło z cudem.

– W tym celu trzeba było raczej pojechać do jakiegoś rezerwatu. Albo na Mazury – mówi. – Był wyjątkowo rzadkim zwierzęciem. Dziś w wyniku reintrodukcji bobra to się zmieniło. Zaadaptował się, prawie nikt na niego nie poluje, jak odbywało się to dawniej. Dlatego też bobra zdecydowanie łatwiej spotkać w naszym otoczeniu.

Dodajmy, że we wczesnym średniowieczu bóbr był zaliczany do grupy najliczniejszych zwierząt w Polsce. Przez stulecia polowano na niego ze względu na dużą wartość użytkową dla ludzi. Choćby polskie futra z czarnych bobrów były wysoko cenione na zagranicznych rynkach.

Bóbr w Polsce pod częściową ochroną

Dziś na szczęście udało się odbudować populację bobra europejskiego w Polsce. Między innymi dlatego, że jest objęty ochroną częściową. Zgodnie z przepisami o ochronie przyrody obowiązują wobec niego liczne zakazy. W stosunku do bobra mamy na przykład zakaz umyślnego zabijania. Ale też okaleczania lub chwytania, transportu, czy umyślnego płoszenia lub niepokojenia.

Co ciekawe prowadzone przez lata badania na Instytucie Nauk o Środowisku Uniwersytetu Jagiellońskiego dowodzą, że jedynie 3 proc. stanowisk bobrów w Polsce powoduje szkody. Naukowcy zwracają też uwagę na unikalne, renaturalizacyjne zdolności bobrów. w tym zwiększanie retencji i bioróżnorodności, ograniczanie retencji.

W roku 2002 bobry podniosły poziom wód gruntowych w Polsce na powierzchni ponad 17 000 hektarów. Do tego 10 000 ha lasów ochroniły przed pożarami. A ponad 23 000 ha lasów stało się bardziej atrakcyjne dla innych zwierząt i roślin.

Kwestie sporne w sprawie szkód, które mogą być efektem działalności bobrów, rozstrzyga Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

– Dlatego też w zależności od przypadku, specjalna komisja po zbadaniu sprawy wydaje decyzję – opisuje dr Kłys. – Na przykład bobry można przenieść. Albo odłowić lub po prostu zostawić w tym miejscu, w którym są. 

CZYTAJ też: Zero waste w lodówce i spiżarni, czyli jak nie marnować żywności

Tags: ekologia opoleUniwersytet Opolski
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • nowy węzeł na obwodnicy Opola

    Nowy węzeł na obwodnicy Opola. Będzie zmiana organizacji ruchu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Metamorfoza zabytkowego cmentarza w Opolu. Nowe alejki i oświetlenie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy inwestor w województwie opolskim. To firma z indyjskim kapitałem

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Koniec pewnej epoki. Znany pub musi oddać lokal policji

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Zmiany w kierownictwie MOPR w Opolu. Jest nowa dyrektorka

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025